Wróżka Cecylia Wielgoradesz

)
Profesjonalne bezpłatne statystyki www

Czarci Kocioł-ciekawostki z zakresu magii,religii,wierzeń

CZARCI KOCIOŁ czyli WIELKIE MIESZANIE

 

kociolek

Szanowni Państwo, Moi Mili Czytelnicy Strony

Czarci Kocioł będzie zawierał różne informacje z zakresu magii, demonologii, symboli, czarów.
Przybliży wierzenia, niektóre pojęcia używane w niecodziennym świecie.
To zamiennik za magię roślin, do której mam nadzieję wrócić,
ale na razie, aby Państwa nie zanudzić będzie KOCIOŁ
i jak w każdym kotle nic tu nie będzie usystematyzowane,
a to dla tego, że sama nie wiem jaki przyjdzie mi do głowy temat.
CZARCI KOCIOŁ będzie raz w miesiącu tak jak do tej chwili magia roślin.
Serdecznie Państwa Pozdrawiam
Wróżka Cecylia Wielgoradesz

 

Wrzesień  2010 rok

Wszystko jest symbolem!

 


Gdyby na karcie do wróżenia znajdowały się nożyczki, to byśmy powiedzieli, że to symbol do rozdzielenia czegoś, kosmetyczny zabieg, rękodzieło itd.
Każda absolutnie każda rzecz w naszym życiu jest symbolem, a tych jeśli się pokazują w szczególny sposób nie należy lekceważyć.
I oto życie pokazało nam w sposób jaskrawy symbole.
Proszę sobie wyobrazić 4 karty ułożone tradycyjnie

        4



1                                                                2



          3


1. Za
2. Przeciw
3. Apogeum
4. Wyjaśnienie

Na karcie z numerem 1 czyli „Za” widzimy lecący samolot , jest tam na pokładzie 96 osób.

Karta przeciwna czyli z numerem 2 pokazuje las, mogiły w tym kierunku samolot próbuje się zbliżyć.

Karta z numerem 3 pokazuje szczątki rozbitego samolotu, nie zdołał się zbliżyć już do określonego celu.

Karta z numerem 4 pokazuje wolno opadający pył, który symbolicznie przykrywa wszystko.

Tyle symbolika.


Komentarz


Symbole jednoznacznie pokazują, że dość już rozdrapywania ran.
Pył wulkaniczny z nad Islandii to także symbol.
Pokazał: Przykryć to wszystko i przestać odgrzebywać.
Państwo mogą się z tym nie zgodzić, ale ja jestem wróżką i symbolikę widzę na każdym kroku.

 

Kwiecień 2010 rok

Dzieci wdowy



Temat niezwykle szeroki i z ogromnym ciężarem różnych naleciałości.
Chce Państwa jednak tematem zainteresować z uwagi na właśnie owe naleciałości.
Napisanie na ten temat podsunęła mi lektura książki Dana Browna „Zaginiony Symbol”
 O kim mówię?
Temat będzie o masonerii.
Wolnomularze to najwcześniej budowniczy katedr, świątyń, którzy znali swój zawód i strzegli tajemnic, które kryły sekrety samej budowy jej technologii w całej rozciągłości.
Zrzeszali się w grupy, które później nazwano lożami,jak do zrzeszających się wolnomularzy zaczęli dołączać inni ludzie.
Ci, którzy dołączali nie mogli nie wnosić wiedzy, zatem z reguły byli to ludzie światli o otwartych umysłach.
Wolnomularzem nie mógł zostać człowiek nieuznający Boga,ale nie mógł to być również fanatyk religijny
Każdy ma prawo do własnego odczucia Boga, wolnomularze określają Boga jako Wielkiego Architekta, to on jest Projektantem i Twórcą Wszechrzeczy.
Symbolem wolnomularstwa jest kątownica i cyrkiel, strój – fartuch, który kiedyś był z koźlej skóry
Czy masoni pociągają za sznurki w zaistnieniu zmian na Świecie?
Zapewne tak, ich dążeniem jest, aby świat był wolny od narzucanych religii, które przecież bardzo ludzi dzielą wywołując walki i wzajemna nienawiść.
Każdego Bóg stworzył odmiennym i każdy ma prawo do własnych odczuć Boga, którego zna w swoim sercem.
Nie może być tak, że „Czyja władza tego religia” Wolnomularze uznają prawo do wyboru spojrzenia na Boga nie pod wpływem agitacji.
Dla czego „Dzieci wdowy” to określenie z „Popiołów” Żeromskiego idąc za informacją zamieszczoną w Internecie:
„Dzieci Wdowy. „Do mnie, dzieci Wdowy! (Popioły 3, Sandomierz Żeromskiego) hasło wolnomularskie, którym książę Gintułt wzywa Rafała Olbromskiego do pomocy w obronie kościoła św. Jakuba przed działami generała Sokolnickiego. Wdowa ma prawdopodobnie oznaczać Izydę lub matkę Hirama, fenickiego króla Tyru (969—936 p.n.e., Który pomagał królowi Salomonowi przy budowie świątyni jerozolimskiej), wdowę z plemienia Naftali?(3. Ks. Król. 7,14).”
Samo hasło sugeruje początek w jakiejś prawie „Dziecko”, bowiem jest takim symbolem, ale to także ostrożność w działaniu, uwaga na nieprzewidziane konsekwencje.
Zawołanie „Do mnie dzieci wdowy” jest sygnałem w bractwie, że ktoś  wymaga pomocy bo znalazł się w trudnej sytuacji, co wymaga mobilizacji wszystkich.
Czy w Polsce istnieją ugrupowania masońskie.?
Tak!
Czy są oficjalne?
Tak!
Czy prowadza działalność propagandową?
Tak!
Czy należy się ich bać?
Bać się mogą ci, których wiedza jest mała, nie ścisła i mogą bać się usłyszeć mocne argumenty, będą bać się zachwiania gruntu,który do tej pory uznawali za twardy i pewny.
W Polsce wychodzi czasopismo „Wolnomularz Polski”,ktoś może powiedzieć, nie będę po to sięgał to dzieło Szatana to trochę tak jak mówienie „nie zjem szpinaku, bo nie lubię”
Na pytani czy kiedykolwiek próbowałaś, próbowałaś szpinak, pada odpowiedź- Nie
To skąd coś na ten temat wiesz?
Nie namawiam nikogo do czytania Wolnomularza Polskiego” jednak, aby cos wiedzieć na pewno trzeba tego doświadczyć.
Panuje ogólna opinia, że New Age to dzieło masońskie próbujące odciągnąć od wiary chrześcijańskiej.
To wszystko, co zawarte jest w New Age istniało od wieków, to mozolna ścieżka wyjścia tego na światło, istniało od zawsze, brak było tylko możliwości przebicia.
Pierwsze samodzielne loże masońskie powstały pod koniec XVII wieku, a prawdy o Wszechświecie i Jego Twórcy są odwieczne.
Gdzie spotykają się masoni?
Najczęściej są to miejsca z dala od zgiełku, wścibskich osób, gwarantująca swobodę rytuałów i dyskusji. Wschodnia część miejscowości Księstwie, której się gromadzą, powinna oddawać regułę związaną ze Wschodem.
W Księstwie Warszawskim, a później w Kongresowym Królestwie Polskim masoneria zrzesza wiele światłych umysłów mi. Józef Poniatowski, generał Dąbrowski, Fiszer.
Poeci tacy jak Godebski, Brodziński, Elsner, Kurpiński.
Masonami byli i znaczący politycy, ale głownie profesorowie wyższych uczelni.
Czy jest coś, co inni chcieliby mieć to, co maja masoni?
Otóż tak, otwarty umysł!
Papierowy banknot jednodolarowy z wizerunkiem Jerzego Waszyngtona na rewersie ma symbole masońskie.
Czy ci wszyscy wielcy to pomioty szatańskie?
Ci, którzy szukają odpowiedzi na pytania, kim są masoni zapewne znajdą odpowiedź, aby nie poprzestać na tym,że wszystko, co złe to” Żydzi i masoni”
Rewers wycofanego banknotu jednodolarowego z masońskimi symbolami.


 

Marzec 2010 rok

Szanowni Państwo na marzec przygotowałam dla Państwa rozkład kart, który jest zamieszczony w mojej książce i który opracowałam pod kątem kart cygańskich, choć adaptacja do innych kart zapewne także zda egzamin.
Można próbować.
Pozdrawiam
Cecylia Wielgoradesz


                                     
 Rozkład „TELEFON”:



W rozkładzie tym udział bierze 36 kart. Są to jednak karty cygańskie i pod tym kątem opracowałam ten układ, można jednak posłużyć się talią niekoniecznie tą, która jest załączona do mojej książki, ale kartami cygańskimi np. firmy „PIATNIK”
Układamy je tak jak rozmieszczone są  litery na telefonie komórkowym:
Zaczynamy karty układać od pozycji „2”
Pod 2 ABC układamy trzy kolejne karty
Pod 3 DEF układamy trzy kolejne karty
Pod 4.GHI układamy trzy kolejne karty
Pod 5 JKL układamy trzy kolejne karty
Pod 6 MNO układamy trzy kolejne karty
Pod 7 PRS układamy trzy kolejne karty
Pod 8 TUV układamy trzy kolejne karty
Pod 9WXYZ układamy cztery kolejne karty

W ten sposób zostało rozłożone 25 kart W talii jest ich 36 pozostałe 11 kładziemy jako stos zapasowy na pozycji 1.

Wróżba polega na tym, że jednym słowem określamy sprawę (cel wróżby), tym słowem może być imię człowieka, którego sprawa dotyczy, lub może sprawa dotyczyć spadku, domu pytamy w ów czas jednym słowem „spadek” lub „dom”
Wybieramy karty wg następującego schematu:

PRZYKŁAD:
Pani Alfreda z Gdańska zastanawia się nad przeniesieniem do Warszawy, jej pytanie brzmi:
„Czy ja zaadaptuję się do nowych warunków w Warszawie, kocham morze i dobrze się tam czuję, jednak chcę być bliżej córki, czy to jest właściwy krok?”

Wyraz, który może tę sytuację symbolizować to:  A D A P T A C J A

Wyciągamy, zatem karty:

Litera A będzie jako pierwsza na pozycji „2” gdzie znajdują się litery A B C
Ułożyła się tu karta AGRESJA – wyjmujemy ją z kupki drugiej i układamy w szeregu.
Proszę zauważyć, że litery „A” już nie ma, ponieważ została użyta. Co wtedy robimy? Bierzemy jako następne „A” pierwszą kartę z zapasowych kart na pozycji „1”

Litera D jest na trzecim klawiszu telefonu, jako pierwsza, czyli wyciągamy pierwszą kartę z kupki:
Na tym miejscu pod „D” jest - karta FAŁSZ

Następna litera w słowie ADAPTACJA to ponownie A, ale A już zostało zabrane (z drugiego klawisza) już litery A nie mamy sięgamy, zatem do kart z  pierwszego klawisza (poz.1) i zawsze bierzemy pierwszą z góry.
Pierwsza karta na pozycji „1” to karta CONSTANS

Następną literą w słowie ADAPTACJA jest litera „P”,znajduje się ona na klawiszu siódmym, również jako pierwsza i po odkryciu karty wszedł nam SĘDZIA

Następną literą jest literą w słowie ADAPTACJA jest „T” i znajduje się ona na klawiszu ósmym (w pozycji pierwszej) i pod tą literą kryje się karta  OSOBA DUCHOWNA

Następną literą w słowie ADAPTACJA jest po raz trzeci litera „A” i tej znowu nie mamy,czyli ponownie sięgamy po kolejną kartę z klawisza pierwszego i tu jest karta ŚLUB

Następną literą w słowie ADAPTACJA jest litera C i znajdujemy ją na klawiszu drugim na pozycji ostatniej (trzeciej),bowiem A zostało zabrane.
 Pod tą literą kryje się karta NIESZCZĘŚCIE

Następną literą w słowie ADAPTACJA jest litera „J” i jest ona na klawiszu piątym, jako pierwsza i pod tą literą kryje się karta OSOBA URZEDOWA

I ostatnia litera to po raz czwarty „A” czyli kolejna karta z klawisza nr 1 i jest nią karta DAR.
Kolejno wyciągane karty są odpowiedzią na pytanie, są to karty:
ZŁOŚĆ, AGRESJA
FAŁSZ
CONSTANS
SĘDZIA
OSOBA DUCHOWNA
ŚLUB
NIESZCZĘŚCIE
OSOBA URZĘDOWA
DAR, PREZENT
Karty można ułożyć w jednym rzędzie, lub w, kilku bowiem ilość rzędów już nie ma wpływu na sytuację, która i tak „wyszła” w kartach, należy jednak zachować kolejność, w jakiej karty zostały wyjmowane.

Pokazuje się, zatem następująca sytuacja:
W grę będą wchodziły duże emocje, duże napięcie nerwowe, może nawet ZŁOŚĆ (AGRESJA).  Sporo w tej sprawie „ rzeczy nie jasnych - Karta Fałsz. Jednakże sprawa jest nieodwracalna, bez względu na wszystko, los będzie zmierzał do tego, aby doszło do zmiany Karta CONSTANS. W tej sytuacji konieczne będą jakieś rozstrzygnięcia prawne - karta SĘDZIA, w tym wszystkim pojawią się nieoczekiwane sploty okoliczności - karta OSOBA DUCHOWNA, które będą miały wpływ na zawieraną umowę karta ŚLUB; mogą się wiązać z jakimś nieszczęściem, lub może zaistnieć sytuacja ponownego (od zera) rozpatrywania sprawy - karta NIESZCZĘŚCIE. Może ono oznaczać zniszczenie wszystkiego i rozpoczynanie od nowa, wskazywałoby na to pojawienie się OSOBY URZĘDOWEJ, jednakże końcowa karta - DAR wskazuje na otrzymanie mieszkania i załatwienie do końca niezbędnych dokumentów uprawniających do zamieszkania w nowym miejscu.
Z tego wynika, że Pani Alfreda znajdzie się niejako w przymusowej sytuacji i okolicznościach wymuszających decyzję, być może pod naporem córki, bowiem zmieni miejsce zamieszkania mimo wielu kłopotów i własnych sprzecznych odczuć.
 

 

 Luty 2010 rok

 

Czy wiesz, że ... Albert Einstein ...



Albert Einstein wierzył wróżkom i dlatego poświęcam Mu te kilka słów!

1.Pod koniec życia nie podał się ważnej operacji, bowiem był zdania, że życie przedłużane ponad naturalny kres traci swój smak.

2. Wyrażał podziw dla swego przyjaciela Michele’a Besso,że temu jego małżeństwo z jedna kobietą było spokojne i harmonijne, podczas gdy jego dwa przyniosły mu tylko porażki.

3.Przyszedł na świat 14 marca 1879r w mieście Ulm, jego wygląd napawał matkę obawą,że jest upośledzony psychicznie.

4.Nie udało się odnotować ciepłej wypowiedzi, którą w swoim życiu wyraziłby na temat matki

5. Nie wykazał entuzjazmu jak urodziła się jego siostra Maja.

6.Od dziecka kochał muzykę.

7.Już jako dziecko dużo czytał, głównie książki popularno naukowe.

8.Trzy semestry szkoły technicznej zaliczył, w Aarau,tam pracujący profesor Winteler zgadzał się z młodym uczniem podzielając jego poglądy w sprawie niemieckiego militaryzmu.

9.Tu jego pierwsza miłość córka Państwa Wintlerów- Maria. Jej wspomnienia związane z uczuciem do Alberta są piękne, powiada, że „kochaliśmy się gorąco, ale była to miłość całkowicie platoniczna.

10.Niestety ta miłość wygasła, pojawiła się inna nowa związana z jego studiami i ta ma największe znaczenie w jego życiu w różnych aspektach. To Mileva Marić – Serbka.

11.Ona nazywała go Jasiem on nazywał ją Laleczką, poznają się na Politechnice, ci ludzie w przyszłości zostają małżeństwem, wcześniej jednak pojawia się nieślubne dziecko, którego ślad ginie.
Została komuś oddana i zatuszowane wszelkie ślady.


12.Rodzice Alberta nie akceptują Milevy, jednak wkrótce przed swoja śmiercią Ojciec wyraża zgodę na ślub.


13.Wiele osób jest zdania, że Nobel to zasługa Milevy


14. Z małżeństwa tego jest dwóch synów, obydwaj niezwykle zdolni, niestety jeden z nich chory psychicznie.


15.Małżeństwo nie wytrzymuje próby czasu, Einstein po wielu perypetiach rozwodowych decyduje się na powtórne małżeństwo, ze swoja kuzynka Elzą.

16.A oto wcześniej ważny moment, dla którego ja piszę o Einsteinie, to jego opowiadanie dla syna Hansa Alberta, opowiada on o dziwnym przeżyciu, czyli o pewnym przyjęciu, na którym spotkał wróżkę Oto jego słowa: „Spojrzała na moja rękę i powiedziała o mnie wiele rzeczy, które się zgadzały, mimo, że nigdy przedtem mnie nie spotkała- Czy to nie dziwne?”
Einstein wg różnych relacji wierzył w różne nadprzyrodzone zjawiska m.in. telepatię. (jest to naturalne u ludzi wielkich, którzy nie są pewni, że zjedli już wszystkie rozumy)

17.Elza druga żona Einsteina przejęła pozycje matki i żony, jednak małżeństwo to nie przynosiło satysfakcji Einsteinowi,może dla tego, że nigdy nawet nie próbowała zrozumieć teorii względności, co bądź, co bądź było niezwykle ważne dla niego.

18.Elza nie dopuszcza do spotkań Einsteina z otoczeniem, (dziennikarze, uczeni) zresztą przy akceptacji samego Einsteina

19. Z czasem następuje wyobcowanie uczonego ze świata, który go otacza, Einstein nie akceptuje nowego wyzwania nauki j takiego jak mechanika kwantowa.
 Zasadę nieoznaczoności wyraził znanym nam powiedzeniem „Pan Bóg nie gra z nami w kości”

20. Był obiektem zainteresowania kobiet, choć trudno go było namówić na dbałość o swój wygląd a czasem i o estetykę np. twierdził ze włosie w szczoteczce do zębów niszczy szkliwo.

21.Dośc swobodny był jego stosunek do spraw seksualnych, przykładem tego jest wychodzenie z łazienki w niezawiązanym szlafroku w obecności innych osób.

22.Kobiet w życiu Einsteina było wiele,Elza jego żona znała jego przygody, często od niego samego. Z czasem zaczął przejawiać negatywne uczucia wobec płci przeciwnej.

23.Helen Dukas to postać, która na długie lata zajmuje miejsce przy Einsteinie, zdecydowała się na pracę w ów czas, gdy Einstein był chorym człowiekiem, wymagał opieki, warunek był jednak taki, że nikt od niej nie będzie wymagał znajomości teorii względności.
Została przy nim na długie lata, broniąc wszystkich jego praw i prywatności.

24.Eistein często zapraszany jest do Ameryki, decyduje się tam na wyjazd na stałe,bowiem polityka Hitlera ze stałą nagonką na Żydów, nie omija uczonego.
 W 1933 roku Einstein jego żona Elza i Helen Dukas wyjeżdżają na stale do Stanów Zjednoczonych.

25.Eduard psychicznie chory syn Einsteina pozostaje przy Milvie, Hans Albert drugi jego syn także wyjeżdża do Ameryki.

26. 12 kwietnia 1955 roku Albert Einstein umiera, po silnym ataku bólu, jakiego doznał w „Institute for Advanced Study” gdzie po raz ostatni przyszedł do pracy.

Szanowni Czytelnicy strony ,  z dwóch powodów w „Czarcim Kotle” napisałam o Einsteinie: po pierwsze, ten wielki człowiek nie odrzuca takiej możliwości jak przewidywanie rzeczy przyszłych, lub widzenie tego, co było, przez człowieka.
Następna rzecz, która mnie skłoniła to, to, że na początku lat 90-tych ubiegłego wieku byłam w Krakowie na spotkaniu z księdzem Francois Brune zajmującego się komunikacją ze światem zmarłych.
Na tym spotkaniu ksiądz Francois Brune pokazał przezrocza, na których manifestowały się zmarłe osoby wśród zupełnie nieznanych osób w sposób jasny zaznacza się postać Alberta Einsteina.
Czym tłumaczy to ksiądz?
Otóż Albert Einstein to postać znana wszystkim na Świecie,zatem niewykluczone, że on sam zapragnął przekonać żyjących, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią ciała.
I jeszcze parę zdań z książki „podróże poza ciałem” Roberta Monroe, które są niejako poparciem na istnienie innej rzeczywistości, która autor nazywa Obszarem II.
Cyt. ”Obszar II jest środowiskiem niematerialnym, którego prawa i ruch materii bardzo luźno związane ze światem fizycznym. Jest on bezmiarem o nieznanych granicach ( dla mnie jako eksperymentatora) a jego głębia i wymiar są niepojęte dla ograniczonego świadomego umysłu.
W ogromie tym zawierają się wszystkie aspekty, jakie przypisujemy piekłu i niebu, a które są zaledwie częścią Obszaru II.
Jest on zamieszkany- o ile jest to właściwe słowo – przez istoty o różnym stopniu inteligencji, z którymi można się komunikować.
Jak wykazuje analiza procentowa w jednym z późniejszych rozdziałów wszelkie zasady w Obszarze II są zupełnie odmienne.
Czas w pojęciu świata fizycznego Nie Istnieje.
Występują w nich sekwencje wydarzeń przeszłych i przyszłych, ale nie są poukładane chronologicznie. Stoją jednocześnie obok siebie w jednym TERAZ.
Miary oraz mikrosekundy po wieki są bezużyteczne”
Moja uwaga: Rozłożone karty na stole, Stoją jednocześnie obok siebie w jednym TERAZ.
Miary oraz mikrosekundy po wieki są bezużyteczne” we wróżbie nie istnieje czas.



 

Styczeń 2010 rok

 

Szanowni Czytelnicy mojej strony

Oto opowieść o życiu przedstawiona w 36 kartach cygańskich

Ta opowieść jest we wstępie mojej książki pt. „Cygańska karta prawdę ci powie”

Książka jest jeszcze w księgarniach wraz z talią kart .

W książce są rozkłady kart które można zastosować w swoich pytaniach.

36 kart zawiera w swoim znaczeniu całe człowieka życie z jego radościami i smutkami, refleksjami i machnięcie ręką na sprawę, która okazuje się potem bardzo ważna.

Zapraszam do poczytania opowieści o życiu.

Aby mieć pełny obraz tego co zawarte jest w karcianych obrazach, może warto na nie popatrzeć?

 

 

OPOWIEŚĆ O ŻYCIU PRZEDSTAWIONA W KARTACH:

 

  • Wszyscy pytają, – „Co było w Świecie pierwsze, kura czy jajo?”

W „moich” kartach cygańskich jest ON – KOCHANEK:

  • On nie śpi, on czeka, on nie wie, czego chce, bo tak naprawdę nigdy nie

    widział piękniejszej; mignęła mu gdzieś w oddali...ale Cud! Piękne oczy, „inne od tych, które znał dotychczas, jasne włosy, ciepły głos, długie nogi...On wie! To jest to, o czym w niejasnych wizjach marzył. On musi mieć.Chodzi Jej drogami zachęca spojrzeniem, podkreśla słowami jej piękno. Dała się skusić. ONAKOCHANKA
  • Nic nie ma piękniejszego na świecie, jak ON i ONA - (to musi trwać

    wiecznie, nic nie jest w stanie ich rozdzielić To przecież- MIŁOŚĆ!
  • Ale co robić, aby uczucia nikt nie zniszczył? No właśnie! Najlepiej jak to

    zostanie zaklęte w słowach przysięgi - ŚLUB. To był znakomity pomysł nic już ich teraz nie rozłączy - ślub jest na dobre i na złe.
  • Trzeba być razem na zawsze, najlepiej jak by to było wspólne gniazdo –

    DOM
  • Trochę tu pusto, jak któreś gdzieś na chwilę wychodzi... przy tym nie

    widać śladów ich wielkiej miłości, to trzeba naprawić, coś z tym trzeba zrobić, niech wszyscy się dowiedzą, że my się kochamy - DZIECKO.
  • Teraz to dopiero pełnia: „mamo jeść, mamo sukienkę, mamo

    komputer...” Jak temu podołać? – MAŁE PIENIĄDZE
  • Co tu robić, aby się trochę poprawiło, może to tylko na razie? Trzeba

    poczekać, może jutro będzie lepiej? – OCZEKIWANIE.
  • Gdyby tak jakaś pomoc od kogoś, przecież nie wszyscy mają takie

    problemy, a gdyby tak spróbować poszukać wśród znajomych – WIERNOŚĆ (Przyjaciel).
  • -„O to mi się nie podoba - moja żona jest milsza dla tego pana niźli dla

    mnie, nie mogę na to pozwolić, to odbiera mi spokój” - ZAZDROŚĆ
  • -„Muszę się zastanowić, może ona nie jest mi wierna? Wczoraj dziwnie

    patrzyła na niego, trzeba przyjrzeć się tej sprawie” - ROZWAŻANIE.
  • - „Tak! To wszystko nie jest w porządku zarówno ten drugi jak i ona

    mają nieczyste sumienie, widać knują coś przeciwko mnie” - WRÓG.
  • -„To trzeba jakoś rozstrzygnąć. Ona zapewne nie przyzna się do winy tak

    czy inaczej to jest nie do zniesienia - SĘDZIA
  • -„Może jednak się myliłem, może podszedłem zbyt pochopnie do

    sprawy, przecież ja też się uśmiecham do różnych osób, nie do końca jestem pewien swojej oceny” - FAŁSZ.
  • - Nie! Bez względu na wszystko, to się taką normalną drogą nie da

    wyjaśnić, ONA będzie obstawała przy swoich argumentach to trzeba zakończyć ostatecznie. Niech sprawa będzie doprowadzona do końca’ – OSOBA URZĘDOWA.
  • „Nie mogę dopuścić do tego, by jej argumenty były jedyne i tylko brane

    pod uwagę. Ponosi mnie, kiedy ona dopomina się alimentów na siebie i dzieci” – AGRESJA ( Złość)
  • -„Przedstawię świadków, którzy wykażą jej winę. O wiem! Będzie ten z

    czwartej klatki, On powie tak, jak mu podpowiem! A jeśli Oni są też w zmowie? chyba nie... no nic zaryzykuję’ – STRATA (Hazard)
  • -„Sąd chyba nie dokładnie wszystko rozpatrzył (dobrze, że to pierwsza

    rozprawa!), zapewne nie wziął pod uwagę wielu spraw, które przedstawiałem, przy tym przyznano jej prawo do mieszkania a ja zostaję bez dachu nad głową” – NIESZCZĘŚCIE.
  • -„Chyba jednak rozsądniej jest powrócić, trudno, co było to było, mamy

    dom, dzieci, tylko czy ona będzie chciała? Nie pójdę do niej! Lepiej napiszę” – LIST.
  • -„No nie! Odpowiedziała szybciej niż myślałem, wygląda, że jej też na

    tym zależało, kto by się tego spodziewał!” – NIEOCZEKIWANA RADOŚĆ.
  • -„Teraz już wiem jak żyć,wyciągnąłem z życia doświadczenie, nikt

    mnie z tej drogi nie zwiedzie, wszystko teraz przybierze inny obrót”- FORTUNA
  • -„Przecież przez tyle lat harowałem jest: dom, trochę grosza, samochód

    został by przy niej. Dobrze, że się nie rozstaliśmy! Ile lat musiałbym na to wszystko ponownie pracować? Czas przecież zaczyna mi uciekać.- DUŻE PIENIĄDZE.
  • -„Zaczynam się czuć trochę nie najlepiej, jakieś kłopoty z sercem i

    żołądkiem, może to przejdzie, zapewne to przejściowe, poproszę Boga, najlepiej dzisiaj wieczorem, aby mnie nie opuszczał i dalej darzył mnie dobrym zdrowiem” – OSOBA DUCHOWNA.
  • - „Och coś dalej nie tak...lekarz mówi, że sytuacja nie jest najlepsza,

    chociaż nie tragiczna. Myślę jednak, że trochę straszy - oni tacy są”- CHOROBA
  • -,”Jaka ona jest kochana i dobra! Ciągle przychodzi do szpitala, przynosi

    soki, zupy, ciągle siedzi przy mnie, a przecież też się postarzała i na wiele rzeczy narzeka... Jak dobrze, że żeśmy się przed laty nie rozstali!   Dzisiaj przyjdzie do mnie po południu o czwartej muszę lepiej wyglądać poproszę, aby mnie ktoś ogolił”. Godzina - 15,59 - ŚMIERĆ.
  • -„To był najlepszy człowiek, jakiego Ziemia nosiła! Przeżyliśmy

    zgodnie tyle lat nigdy go nie zdradziłam, ani on mnie (!) w naszym domu nigdy nie było kłótni (!?) Ja nie wiem, co ja teraz zrobię” – WDOWA
  •  -„Nie mam ochoty na żadne rozmowy, na antenie same bzdury, nawet otwierać mi się nie chce telewizora, ciągle wydaje mi się, że słyszę jego kroki, myślę, że on jest koło mnie, czasem nawet słyszę jego głos, a jak dzwoni telefon to myślę, że to właśnie za chwile on się odezwie. Płaczę po nocach” - SMUTEK

  • -„Miałam nie otwierać drzwi... wiedziałam, że to sąsiad z czwartego piętra; chodzi samotnie na spacery zagaduje sąsiadów, pewnie tak jak ja, też tęskni za swoją żoną, która odeszła na drugą stronę życia...”- WDOWIEC

  • -,”Jaki był miły! Nie znałam go z tej strony! Powiedział, że naprawi mi

    cieknący kran... Ma jutro przyjść z narzędziami i zreperować.  Muszę kupić jakieś ciasto, może najlepiej upiekę i tak siedzę ciągle przy telewizorze...Trochę sobie porozmawiamy, może on nie jest taki ponury, jak mi się do tej pory wydawało?”- NADZIEJA
  • „No proszę! Przyniósł nalewkę własnej roboty - świetna! Mówił, że z

    dzikiego bzu, naprawdę dobra; ma przyjść jutro. Cieszę się, że wreszcie nie będę sama - RADOŚĆ
  • -„Proszę! Nawet zachował się elegancko: przyniósł upominek, choć

    drobny, ale zawsze... lubię takie...Miniaturka ta ma mi przynieść szczęście – (DAR) Prezent
  • -„Miło spędzać z nim czas, ale zauważyłam, że momentami on nie

    najlepiej się czuje, co prawda się nie skarży, ale tak jakoś dziwnie chwilami wygląda nie chciałabym, aby los mi go zabrał” - ZŁODZIEJ.
  • -„Cóż nie był moim mężem, choć był mi naprawdę bliski muszę wybrać

    się pożegnać go, to jego ostatnia droga” - PODRÓŻ.
  • -„Myślę, że dobry duch mu będzie towarzyszył w tej „ostatniej

    podróży”... Ale zaraz ktoś dzwoni! - To listonosz z jakaś wiadomością... O co chodzi, to zaproszenie od mego dziecka na ślub” - EMISARIUSZ.
  • Ot i historia, jakich wiele. Wszystko w życiu jest przeznaczeniem (wypadkową poprzednich zdarzeń) i stać się musi - CONSTANS



Grudzień 2009 rok


Tym razem sięgnęłam do książki Józefa Świtakowskiego „Okultyzm i magia w świetle parapsychologii.
Książka moim zdaniem nie do kupienia, była wydrukowana w 1939 roku nie zdążyła się rozejść, bowiem już w pierwszych dniach września po zajęciu Śląska przez wojska hitlerowskie prawie cały nakład został spalony.
Na podstawie nielicznych egzemplarzy, jakie przetrwały dokonano reprintu.
O czym chce Państwu napisać?
Teozofia
Ten termin pojawił się w III w po Chrystusie, jednak to, co głosi, znane było i zapisane w księgach indyjskich na wiele stuleci przed Chrystusem.
W Europie zaczęła mieć swoje miejsce dopiero w XIX wieku jej przedstawicielem jest m.in. Helena Bławatska.
Teozofia daje odpowiedź na wszystkie zagadnienia, jakie stawia sobie ludzki umysł.
Mieści w sobie zagadnienia prehistorii, etyki, filozofii.
Człowiek jest ciekaw swego duchowego rozwoju.
(Pragnę jeszcze dodać jedno zdanie, iż to, co piszę jest jedynie chęcią zainteresowania Państwa zagadnieniem, bowiem sam temat jest nieskończenie szeroki i wielka biblioteka nie zamknęłaby zagadnienia.)
Zacznę od tego, że tu w naszym układzie słonecznym wyróżniamy cztery królestwa:
Ludzie
Zwierzęta
Rośliny
Minerały.
Rozwijająca się świadomość postępuje na przód, jednostka rozpoczęła swój rozwój od kamienia (minerału)
Dzieje rozwoju zawiera księga Dzjan, nie była ona znana w Europie z uwagi na brak znajomości sanskrytu
(Sanskryt (od słowa sanskrita - "zrobiony", "spreparowany"), stary język indoaryjski, w którym zapisano większość religijnej i filozoficznej literatury indyjskiej.)
Dzisiejszy człowiek przeszedł drogę trzech królestw, jego rozwój rozpoczyna ciało „fizyczne”, jako roślina dysponuje już tym pierwszym, ale dostaje jeszcze ciało „eteryczne”, jako zwierzę dostaje trzecie ciało „astralne” jako człowiek otrzymuje trzecie ciało „myślowe”
Dalszy rozwój monady (Etym. - gr. monás dpn. monádos 'jedność; jednostka) to już cały ciąg reinkarnacji, w którym kształtuje się ciało „przyczynowe”
Ja już w „Czarcim kotle” pisałam na temat reinkarnacji, udokumentowanego przypadku, który wcale nie jest rzadkością.
Etapem kończącym rozwój monady jest anioł.
Jednak człowiek przechodzi w postaci ludzkiej wiele reinkarnacji, która ma na celu takie ukształtowanie, aby swobodnie mogła przepływać informacja dostarczająca wrażenia duchowe zewnętrzne.
Kamień nie odbiera prawie żadnych informacji zewnętrznych, zatem jeden duch wystarcza na wszystkie minerały na Ziemi.
Roślina odbiera już bodźce zewnętrzne, zaobserwowano, że mówienie do roślin daje efekty w ich rozkwicie, stąd też poszczególnymi grupami roślin rządzą różne monady, mówimy o duchach drzew, traw, kwiatów.
Jeszcze bardziej podzielony jest świat zwierząt, owadów.
Każdy rój pszczół, mrówek to całość, która posiada swego ducha.
Podobnie duchy, które rządzą stadami np. gęsi, owiec (duchy stadne)
Zwierzęta, których bliskość z człowiekiem dostarczyła im doświadczeń, jakie ten im zapewnił, często w swej najbliższej przyszłości, będą posługiwały się już ciałem człowieka (psy, koty, konie, czasem ptaki będące w ludzkim towarzystwie i nawzajem odbierające swoje zewnętrzne bodźce.
Jak już wcześniej powiedziałam zadaniem ducha w ciele ludzkim jest udoskonalanie świadomości, a dalej udoskonalanie każdych kolejnych ludzkich ciał, jakie przybiera w drodze reinkarnacji.
Wykształcenie ducha do stopnia najwyższego kończy cykl ewolucji, przestaje być człowiekiem zostaje duchem bez ciała fizycznego.
Proszę zwrócić uwagę na fakt, że wszystko, do czego w materii dążymy wiążę się z ciałem, to ciało potrzebuje pokarmu, dachu nad głową, zaspokojenia seksualnego, to wiąże się z potrzebą pieniądza, jest, zatem powodem wszelkich walk i konfliktów.
Szukanie pośredniego ogniwa miedzy małpą, a człowiekiem nie przynosi rezultatów.
Ewolucja- tak! Jednak to droga przechodzenia z różnych światów, skokowo.
Nie namawiam do zaakceptowania poglądów z teozofii.
Sprawa nie jest nowa, ani nawet nie jest wymysłem teozofii, zawiera się w dawnej tradycji indyjskiej na wiele wieków przed Chrystusem.
Dodam,że oprócz duchów zamieszkujących ciała fizyczne  roślin, zwierząt i ludzi istnieją inne monady duchowe, które nie mają ciała fizycznego, nie są dostrzegalne to wg teozofii duchy przyrody (skrzaty,gnomy, rusałki etc.) ich najniższym ciałem jest ciało eteryczne, względnie astralne.
Pogląd, że wokół nas istnieją niewidoczne istoty wyraża wiele osób znanych nam z literatury np. Adam Mickiewicz, Maria Konopnicka.
Pięknie Maria Konopnicka w swej bajce dla dzieci o „Sierotce Marysi i krasnoludkach „ pokazuje świat inny ukryty, niedostrzegalny, ten świat przedstawia dzieciom krasnal Koszałek- Opałek.
Fakt to bajka, jednak gdyby autorka nie czuła tak sprawy nie pisałaby dzieciom takich bajek.
 

 

Listopad  2009r.

Tym razem Karta



Faeton w rydwanie Słońca mknie ku gwiazdozbiorowi Skorpiona

Myśl o opisaniu tej właśnie karty powstała, gdy sięgnęłam po książkę Ludwika Zajdlera „Atlantyda”
Czytałam ja wiele lat temu i sięgnęłam na półkę ponownie, aby tak naprawdę czytać jak coś zupełnie nowego.
No i właśnie Atlantyda ów zaginiony ląd podsunął mi opis tej karty
Rysunek główny karty pokazuje jeźdźca pędzącego ku górze w rydwanie zaprzęgniętym w kilka rumaków.
To karta groźna, niosąca przekaz związany ze zniszczeniem.
Jeźdźcem jest Faeton syn boga Heliosa.
Wg mitologii Helios, który nie bardzo miał czas zajmować się małym synem Faetonem, jako, że sam od rana do wieczora poruszał się po niebie, obiecał, że na taką przejażdżkę pozwoli synowi, gdy ten nieco podrośnie.
I stało się
Na karcie pokazany młodzieniec mknący w przestrzeni.
Czy zboczył z drogi, czy poniosły go rumaki, czy chciał doświadczyć czegoś, czego nie znał i co było zakazane, dość ze ster nad końmi wyrwał się z pod panowania?
Możliwe, że symbol pokazuje zboczenie jakiegoś ciała niebieskiego z drogi, jaką dotychczas podążało.
Zmienia swój bieg, co zagraża całemu Wszechświatu.
Mogła być to jedna z przyczyn zaginięcia Atlantydy.
Ale my nie o Atlantydzie. To karta pychy, zadufania, która prowadzi do nieszczęścia.
Konflikty, jakie są udziałem naszych czasów związane z zagrożeniem termicznym na Ziemi i mówienie, że to niczemu nie zagraża to w moim odczuciu taki pędzący Faeton.
Prawy dolny róg
Mamy tu dwie kobiety, kłócą się.
Żadna nie chce drugiej ustąpić, wysłuchać racji drugiej strony- efekt:Nie wysłuchanie argumentów drugiej strony prowadzić może do braku informacji o ważnej sprawie.
Poróżnienie stron na długo zarówno w rodzinie jak i na szerszą skalę.
Lewy dolny róg
Człowiek w mundurze policyjnym
To symbol sugerujący konflikt z prawem, naruszenie zasad, prawa.
Ale to także dyktatura.
Proszę, aby Państwo zwrócili uwagę na to, co łączy wszystkie te elementy właśnie narzucanie własnych wartości.
To robił Faeton, to robią kłócące się kobiety i to wyraża postać policjanta
Mamy w górnym prawym rogu literę B, odpowiada ona 2, czyli wszystkie związki i ich wzajemne relacje.
U samej góry w centralnym miejscu gwiazdozbiór Skorpiona jego główna gwiazdą jest Antares znaczy tyle samo, co „zamiast Marsa”
Mit o Skorpionie powiada, że ten pojawił się na prośbę bogini Artemidy po to by śmiertelnie ukąsić Oriona.
Zemsta bogini na Orionie wiąże się z rozpasanym zachowaniem Oriona w ów czas, gdy Artemida była na polowaniu.
Antares to pierwsza gwiazda wyznaczająca serię katastrof.
Silna pozycja tej gwiazdy w horoskopie pokazuje cechy człowieka jak upartego, wybuchowego, nieustępliwego.
Ale już może nieco łagodniej.
W centralnym punkcie na samym dole mamy kwiatki, i zawsze to mocno podkreślam wszystko jest symbolem, zobaczmy, zatem co symbolizują owe kwiatki.
W wiązance jest cykoria, pierwiosnek i lewkonia.
W języku kwiatów lewkonia to symbol wybuchowości.
Pierwiosnek zgodnie ze starogrecka mitologia powstał z ciała Paralizysa młodzieńca, który umarł z powodu nieodwzajemnionej miłości.
Grecy takie wielkie zauroczenie traktowali jak chorobę.
Stosowanie tej rośliny w bólach stawów i paraliżu przynosi ulgę.
No i wreszcie cykoria wszyscy Państwo ja znają, choć może część Państwa nie wie,że to cykoria.
Mówię tak, bowiem sama usłyszałam jak powiedziała jedna z moich znajomych, że to chaber.
Wychowała się w mieście i nie miała wielkiego kontaktu z przyrodą. Cykoria znana jest „od zawsze” tak naprawdę od tysiącleci, służy człowiekowi jako środek do odzyskiwania sił, ale także korzeń tej rośliny był stosowany przeciwko urokom.
Cykoria zebrana w czasie, gdy Jowisz znajduje się w znaku Strzelca lub Słońca przy tym w godzinę Wenus posiada właściwości gojenia ran.
Na zakończenie jedno zdanie o 5 karo,ja osobiście nie znam się na kartach tradycyjnych wiem, że rożne szkoły maja rożne podejście.
Przekaz, z którego aktualnie korzystam traktuje te kartę jako kartę konfliktu interesów i rożnego rodzaju kłopotów.
 

 

Październik  2009r.

V.I.T.R.O.L


Alchemia

Złoto gdyby było powszechne, nie wzbudzałoby tyle emocji, walk, przelewu krwi, kradzieży, ubóstwiania.
A przecież to tylko metal.
Wiele osób pamięta legendę o królu Midasie, którego pragnieniem było, aby to, czego się dotknie zamieniło się w złoto.
Dionizos bóg winorośli i urodzaju wysłuchał jego prośby.
Skutek był marny, jako ze król umarłby śmiercią głodową, bowiem zgodnie z prośbą w złoto zamieniało się pożywienie, które brał do rąk i pragnął jeść.
Musiał szybko błagać Dionizosa o odwrócenie danego mu daru.
Ale czy Dionizos to tylko legenda?
Ta może tak, ale jak wiele osób czyniło próby, zamienić w złoto inne często występujące metale.
Opowiem tu Państwu w wielkim skrócie o znanych alchemikach i o ich zaszyfrowanym zaklęciu.
Ale najpierw kilka słów o samej alchemii.
Ta praktycznie skupiała w sobie wszystkie dziedziny wiedzy:
Chemię, fizykę, matematykę, biologię, astronomię.
Wszystko, bowiem było ważne, czas, miejsce, skład chemiczny, porę dnia, fazę księżyca.
Basile, Valentin to XVI wieczny alchemik.
Bardzo, bardzo zgadzam się z jego teorią, którą Państwu zaprezentuję.
Przedtem stawiam pytanie:
Czy coś, co nie jest „życiem” może być życiodajne dla drugiego żyjącego stworzenia?
Valentin uważa,że nie
A oto jego słowa:

„Życiodajna Ziemia stwarza wszystko, co z niej wyrasta, i
ten, który twierdzi, że Ziemia pozbawiona jest _życia
przeczy faktom, które są oczywiste. To, co martwe, nie
może dawać życia, ani powodować wzrostu”
Basil Valentin
Innymi słowy nie ma wokół nas czegoś, co by nie żyło.
O tym pisałam we wstępie do mojej książki „Cygańska karta prawdę ci powie”
Żyje metal skoro odżywia się nim rdza, żyje spróchniałe drewno, skoro jest pokarmem dla korników.
Wokół nas nie ma „Nie życia”
Kim był Basil Valentin, wszystko wskazuje na to, że był benedyktyńskim mnichem, przypisuje się także jemu odkrycie antymonu?(Tak na marginesie, to dziwny pierwiastek zachowuje się jak metal, lecz w niektórych przejawia cechy niemetali. Antymon posiada rzadką cechę - jego postać stała ma mniejszą gęstość niż ciekła (podobną cechę ma woda)
Akronim, czyli skrót literowy wyrazów mających wskazywać drogę do odkrycia tajemnicy odnalezienia kamienia filozoficznego lapis philosophorum, czyli substancji, która zmieni metal nieszlachetny w złoto przypisuje się Basilowi Valentinowi
Akronim ten składa się z następujących liter
V.I.T.R.I.O.L.
A jego znaczenie bardzo tajemnicze tłumaczy się tak:

Visita wizyta
Interiora wnętrze
Terrae Ziemi
Rectificando przez oczyszczenie
Invenies odnajdziesz
Occultum tajemny
Lapidem kamień
Zbadaj wnętrze Ziemi: destylując odnajdziesz ukryty kamień.
Ten teks symbolizuje transmutację także duchową,a może nawet przede wszystkim o taką chodzi.
Przez zejście do ciemności do wnętrza Ziemi poznać człowiek może przez swoje doświadczenie dobro.
Doprowadzić swój sposób myślenia do czystości
Historyczne zapiski wnoszą jeszcze inna sugestię,że Basil Valentin odkrył lecznicze działanie azotanu srebra zwanego lapisem jako substancji niszczącej bakterie
Srebro ze swych antybakteryjnych właściwości znane było już w starożytności. Antyczni grecy, aby zapobiec szerzeniu się chorób pokrywali talerze i kubki srebrem, wrzucali srebrne monety do kanalizacji z wodą, aby przedłużyć czas jej przydatności do spożycia, podawali również dzieciom srebrne łyżeczki do ssania, co miało je chronić przed chorobami.
Inną ciekawa osoba, którą kojarzy się z alchemią jest hrabia
Saint Germain to wyjątkowo tajemnicza postać:
W roku 1763 książę Karol Koblencki napisał w liście, że Saint Germain dokonał "na moich oczach [...] transmutacji żelaza w metal tak piękny jak złoto, a przynajmniej równy materiałowi używanemu w złotnictwie". Markiz de Valbelle opowiadał, że widział, jak Saint Germain zmienił srebrną monetę sześciofrankową w złoto.
Na temat Saint Germain warto poszukać informacji, był podobno wiecznie młodym tajemniczym człowiekiem, posiadał wiedzę z różnych dziedzin.
Ale to już nie alchemia i mam nadzieję,że sama postać z różnych względów Państwa zainteresuje.
Jeszcze jeden przykład, który może być interesujący: Oto rozmowa z hrabiną de Geoffrin (osoba prowadząca salon dla francuskiej ekipy intelektualnej)
Czy będzie Pan tak uprzejmy powiedzieć mi, spytała hrabina de Geoffrin, czy jego ojciec był w Wenecji około roku 1710?
 Nie, Pani odpowiedział hrabia spokojnie ojca straciłem znacznie wcześniej; lecz to ja mieszkałem w Wenecji pod koniec ostatniego i na początku tego wieku; miałem wtedy zaszczyt złożyć Pani wizytę.
 Wybaczy Pan, ale to niemożliwe; Hrabia de St. Germain, którego wtedy znałam, miał przynajmniej 45 lat, a Pan wygląda najwyżej na tyle teraz.
 Madame powiedział hrabia z uśmiechem.
 Jestem bardzo stary.
 Lecz w takim razie musiałby Pan mieć prawie 100 lat.
 Nie jest to niemożliwe odpowiedział Saint Germain.
Ale powróćmy do tych, którzy potrafią nie tylko zwykły metal zmienić w złoto, ale zupełnie do współczesnych, którzy potrafią złote przedmioty tworzyć „z nikąd”.
A tych przykładów potwierdzonych nie brak.
Sathya Sai Baba, to mistrz, którego adoruje i obsypuje dowodami szacunku międzynarodowa elita towarzyska. Księżna Jorku miała okazję, podczas wizyty w jego aśramie w Indiach, na własne oczy zobaczyć, jak ten guru wyczarował złoty zegarek i krzyż z pustych dłoni.
Moje ciągle pytanie:
Czym jest nasz umysł, co potrafi i jak daleko sięgnie?

Wrzesień  2009r.

Piromancja

Jedną z bardzo prostych metod wróżenia, jest posłużenie się płomieniem.
Proszę jednak nim Państwo do tego przystąpią zachować wszelką ostrożność, aby nie spowodować wypadku.
Kilka słów o piromancji.
Co możemy powiedzieć o ogniu?
W kartach geomantycznych jedna z kart nosi taką nazwę „Płomień” ma ta sama karta jeszcze inne odpowiedniki takie jak: Rubeus, Czerwień, Ogień.
Istotą tej karty, jeśli pojawi się we wróżbie, jest namiętność, zniszczenie, wyzwolenie, gwałtowność, bunt.
Jej znak graficzny wygląda tak:

                                       - -
                                        -
                                       - -
                                       - -
 Jeśli podzielimy tę figurę na dwie części, to ta dolna jest bardziej rozbudowana w stosunku do części górnej.
Stąd też o tej części figury mówi się jako symbolu wskazującemu na władanie niższych instynktów.
Ale nie zupełnie to chciałam Państwu przekazać.
Choć do karty wrócimy, jako elementu potrzebnego nam w naszej wróżbie.
Wróżenie z ognia- tę metodę przypisuje się Grekowi Amphiarusowi
Wróżenie może odbywać się na różne sposoby.
Zapalenie wonnych ziół i obserwowanie kształtu dymu daje odpowiedź na wcześniej zadane pytanie.
W świątyni Ateny siedziały dziewice i obserwowały ogień.
W Rzymie w świątyni Westy 6 westalek pilnowało ciągle płonącego ognia.
Straszna kara czekała westalkę, która nie dotrzymała ślubów czystości.
Została zamurowana w dole.
Zwykle do obszernego dołu wkładano stół lampkę jakieś jedzenie.
Bywało, że uwolnili ja po kryjomu rodzice, jednak musiała już na zawsze się ukrywać.
O tym jednak poczytają sobie Państwo w mitologii.
Ja wracam do wróżenia z ognia.
Jedną z najprostszych form piromancji, będzie zapalenie świecy.
Określamy ściśle czas, w jaki płomień ma nam dać odpowiedź.
Zakładam, że jest to jedna minuta.
Rysujemy figurę, jaka przedstawia karta geomantyczna PŁOMIEŃ
Kartkę z wyrysowana figurą stawiamy na tyle daleko od płomienia, aby nam się nie zajęła.
Następnie zadajemy pytanie.
Przykładowo:Czy kobieta, którą jestem zainteresowany jest również zainteresowana moją osobą?
Jeśli płomień będzie nachylał się w kierunku dolnych partii figury, będzie to oznaczało, kierują nią niskie instynkty.
Jeśli płomień będzie odwracał się w przeciwnym kierunku, będzie to oznaczało, całkowity brak zainteresowania.
Jeśli płomień będzie układał się w górę, oznacza zainteresowanie przyszłością.
Podobnie możemy pytać o każda sprawę.
Litwini praktykowali inny sposób wróżenia, polegający na umieszczaniu chorego przed dużym ogniem, jeśli cień rzucany przez ciało był prosty i przeciwległy do ognia, był to znak wyzdrowienia, jeśli cień kładł się na bok, oznaczało to śmierć.
Proszę wróżby z ogniem nie traktować jako zabawy.
Wszystko jest symbolem i tak należy do tego podchodzić.

 

Sierpień  2009r.


Jeśli nie zetknęli się Państwo z Polskim Ruchem Raeliańskim, to kilka słów w sierpniowym Czarcim Kotle.
Cóż to takiego?
W grudniu 1973 roku młody dziennikarz, Claude Vorilhon - pseudonim Rael otrzymał przesłanie dla całej ludzkości od przedstawiciela cywilizacji pozaziemskiej.
 Objawiono mu, że wszelkie formy życia na Ziemi, wraz z człowiekiem, zostały naukowo stworzone przez kosmitów techniką inżynierii genetycznej (synteza DNA).
Tak przed laty wyglądała wydawana przez raelian gazeta.


Obecnie ruch ma swoją siedzibę w Warszawie, gazetka, którą pokazuje wiąże się jeszcze z okresem, kiedy mieścił się w Ostródzie
Czy warto się tym interesować?
Pozostawiam to jako rozważenie każdego Państwa z osobna, jednak ja jestem zdania, że jeśli czegoś nie wiem na pewno to zostawiam pewien margines, że może jednak jest w tym jakaś prawda.
Pewne rzeczy przemawiają do mnie, choć nie wykluczam, że nie mam racji.
Raelianie nie prowadzą żadnych wspólnot.
Swoje działanie określają jako religię naukową.
Jeśli się Państwu uda powiększyć artykuł zamieszczony w gazetce to sami spróbujcie ocenić, czy pisze to ktoś nie do końca o zdrowych zmysłach.
Elohim, czyli bogowie wskazywałoby, że było ich wielu, którym możemy przypisać życie tu na ziemi, choć Kościół Katolicki tłumaczy ten zwrot jako formę majestatu np. My król, lub też formę, w której się mówi, że Bóg ma wiele imion.
Pismo Święte o Elohim mówi wielokrotnie, jednak takim typowym przykładem jest Księga Ezechiela, w której prorok dokładnie opisuje maszynę, która wylądowała na ziemi i postacie, które w niej były- bogowie?
 Bardzo szczegółowo opisuje wiele spraw związanych z wylądowaniem niezwykłych istot, choć podobnych do ludzi, są tam przecież i szczegóły zwiane z pojazdem, choćby koła tej maszyny Księga Ezechiela 1.16-21.
Nie to jednak chciałam poruszyć w tym krótkim tekście,chcę zwrócić Państwa uwagę na ruch, który może ma jakiś związek z prawdą?
Sami Państwo,jeśli będą ciekawi zainteresują się informacjami, jakie na temat tego ruchu można znaleźć w Internecie.
Jednak po za tym, co prezentuje Daniken, co zapewne dla wielu Państwa jest znane, to ciekawi mnie taki fragment Pisma Świętego, mowa w nim o przyjściu Syna Człowieczego Wg Mateusza 24,40-41 „Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta druga zostawiona”
KTO będzie i przez KOGO i DOKĄD wzięty?
Może w ruchu raealian jest odrobina jakiejś prawdy?


Lipiec  2009r.

Sznur geomantyczny

To zupełnie niezwykła sprawa, idziesz sobie człowieku, koło ciebie przechodzą inni ludzie, a może jedziesz pociągiem, lub innym środkiem lokomocji?, a może jesteś gdzieś w teatrze?
Przyjmijmy że w tłumie ludzi i co?
A no to ,że możesz sobie powróżyć i nikt nie wie ,że to robisz?
I tu zacytuję to co napisałam w swojej książce Geomancja wróżebna czyli sztuka stara jak Świat.
Bardzo ciekawym sposobem,dobrym o każdej porze dnia i nocy i we wszystkich życiowych okolicznościach /podróż,biuro,zebranie,/ czyli wszędzie tam gdzie rzut monetą czy kostką, lub pisanie kresek jest utrudnione, będzie sznur geomantyczny przesuwany palcami w kieszeni od pierwszego przypadkowego koralika o cztery miejsca i w ten sposób zawsze odnajdujemy symbol jakiejś karty.
Podstawowym założeniem w układzie łańcucha geomantycnego jest 16, tyle jest kart geomantycznych
Ta szesnastka może być wielokrotna, jednak stanowi podstawę.
Na łańcuchu karty przedstawione są w formie koralików.
I przykładowo zadajemy pytanie
Jak potoczy się sprawa mojego zdrowia?
Oto przykład odpowiedzi przesuwamy w palcach koraliki,nie wiedząc jaka jest ich kolejność bowiem sznur mamy w kieszeni
OO     połączone dwa równolegle koraliki ,przesuwamy palcami o jedno miejsce wszystko jedno w jakim kierunku ,wyczuwamy pod palcami jeden koralik
O
Przesuwamy palec o następne jedno miejsce znajdujemy tam jeden koralik
O
Dalej znajdują się dwa koraliki
OO
Karta która ułożyła nam się przy przesuwaniu palcami koralików na łańcuchu to Związek.
OO
 O
 O
OO
Odpowiedzią dla nas jest informacja, że nasze zdrowie jest zależne od jakiegoś Związku, może to lekarz, ale skoro mamy wątpliwości to zapytajmy dalej i mamy:
O
O
O
O
Przesunęły nam się 4 kolejne pojedyncze koraliki
To karta Drogi
Możliwe, że trzeba będzie ściśle nakreślić kierunek, ale także może się to wiązać z konkretną drogą ,wyjazdem.

W ten sposób szukamy dalszych kart potrzebnych do uzyskania od odpowiedzi.
Ktoś pyta czym powinno zajmować się jego dziecko po skończeniu szkoły średniej ?
Sięgamy do sznura i pod palcami przesuwają nam się koraliki
O
O
O
OO
Mamy Ogon Węża to ciemna karta i mówi o zawodach również ciemnych
Szpieg, stręczyciel, górnik, ślusarz.
Och, oburzenie moje dziecko szpiegiem?
Może zmieńmy mu nazwę, detektyw, dyplomata, policjant już brzmi lepiej.
Stręczyciel powiedzmy ,że to ajent.
Jak już pisałam karty zawierają wiele informacji.
Ktoś pyta gdzie ukryto skradziony samochód?
Przesuwamy koraliki i mamy taki wynik
O
OO
O
OO
To karta Ryzyko, Roztrwonienie, czasem Zerwanie, ale oznacza miejsce związane z ubogą dzielnicą, miejscem zniszczonym przez gradobicie.
Można karty pytać o choroby, wygląd osoby.
To wszystko zawierają w swoim znaczeniu karty geomantyczne.
Tak naprawdę trudno to zapamiętać, dlatego ja zrobiłam sobie karty na swój użytek, gdzie na sporych tekturkach nakleiłam mini karteczki co karta z sobą niesie.
Pokazuję sznur który zrobiłam dla własnych potrzeb.
Wykonałam go z koralików, które są ozdobą na choinkę, są w kolorowych sznurkach jak korale.



Dokleiłam tylko tam gdzie była potrzeba drugi koralik.
Doklejałam klejem „kropelka” radzę uważać na palce.
Państwo znają reklamę kropelki „co kropelka sklei, sklei….”
Najlepiej sznurek taki jak jest w wersji pierwotnej położyć z określoną ilością koralików czyli 32, (dwukrotność 16) lub większy na jakiejś powierzchni, która jak się nieco przyklei od spodu to nie będzie problemu z jej oderwaniem, a następnie pęsetą dokładać koralik we właściwe miejsce i połączyć kropelką.
Dodam że książka nie została wydana, bowiem Studio Astropsychologii w Białymstoku gdzie została złożona miało problem właśnie ze sznurem.
Nie chciałam się zgodzić na wydanie książki bez sznura, natomiast powstał problem jak go wykonać i kto go zrobi w paru tysiącach sztuk, a także jaka będzie wartość książki z kartami i ze sznurem.
Zostawiam zatem wykonanie sznura Państwa inwencji.
Życzę powodzenia
Cecylia Wielgoradesz

 

 

czerwiec  2009r.

W czerwcowym Czarcim Kotle karta geomantyczna.

Pokażę ją Państwu w kilku wydaniach, choć znaczenie jej jest niezmienne.

To karta „Radość”

Karty geomantyczna to moje ulubione karty, choć mogę w zasadzie powiedzieć tak o wszystkich.
Jednak te zawierają w sobie dużo informacji.
Tak naprawdę te informacje im przypisano i świadomość ludzka je przetwarza w swoim umyśle, znając ich przypisane znaczenie.
Nie wiem od czego zacząć, co ma być początkiem w opisywaniu tej karty.
Ano spróbujmy!
Oto trzy karty, które mówią o tym samym.
Podobnie jak w Tarocie najdziwniejszy, najwymyślniejszy Tarot w swojej symbolice ma zawarte przypisane zawsze te same znaczenia.
Spotkałam jednak wróżki nie znające Tarota, jednak posługujące się tymi kartami, znaczenie kartom przypisały same i zupełnie dobrze oceniały sytuacje, bowiem symbole jakie widziały przed sobą w ich umyśle miały takie, a nie inne znaczenie.
Jednak znajomość symboliki jest ważna i ma znaczenie w ów czas gdy zawsze wiążemy z danym symbolem określoną tę sama interpretację.

A oto pierwsza karta



Kiść winogron, z boków symbole tęczy, w sześcioramiennej gwieździe, z boku strzała być może autorowi tej karty chodziło o znak Strzelca i symbolizująca go strzałę centaura.
Winogrona zwykle symbolizują Ziemię obiecaną.
Kiść dzikich winogron to symbol radości, wesołości.

A oto druga karta



W jej symbolu widoczna gałąź liści winogron i znak Strzelca, czyli strzałę centaura.
Nie wiem co znaczą inne wyrysowane symbole i będę wdzięczna moim czytelnikom jak  powiedzą  mi co oznacza rysunek pod liczbą 12 w lewym rogu?

A oto trzecia karta:



Ta zawiera dużą liczbę symboli. Jej tłem są kamienie, jako, że geomancja  sygnalizuje nam związek tych kart z ziemią, powiedziałam kart w pojęciu wszystkich geomantycznych
Jako, że słowo geomancja ma w swoim rdzeniu ukryte pochodzenie od ziemi (geo)
Co to znaczy?
Arabowie wróżyli na  tabliczkach wewnątrz których był nasypany piasek, wzory na piasku dawały odpowiedź na określone pytania, podobnie wróżono z kamyczków, rzucane dawały określony układ dający odpowiedź.
To tak pokrótce aby Państwa nie zamęczać, chce jednak zwrócić Państwa uwagę na wiele symboli w tej trzeciej karcie.
Są na niej dwie roześmiane twarze młodych ludzi mężczyzna i kobieta .
W tle słodkości i liście winogron, a i zegar pokazujący czas.
A co naprawdę te karty łączy?
Jedna najważniejsza rzecz to symbol na wszystkich kartach jest taki sam.
A oto on:
                         -
                       -   -
                       -   -
                       -   -

W kartach geomantycznych sygnalizuje w zależności od tego o co pytamy:
- Radość
- Euforię
- Spełnione marzenia
- Pełnię szczęścia
- Łaskę losu
- Ochronę
- Moc w działaniu
- Plony

Jak długo przewidziane jest trwanie sprawy?
Od 180 do 365 dni

Choroby przypisane karcie to:
Wylewy, niestrawność, nadciśnienie.Oczywiście ,że  w przypadku jak pytamy o choroby!

Karcie przypisuje się także określony wygląd osoby: To osoba o wesołej twarzy, zdrowej cerze.

Również w pytaniu o miejsce zdarzenia, karta ta powie, że rzecz dotyczy parku, bądź miejsc zalesionych.

Na pytanie z jakim zawodem może wiązać się sprawa?
Karta odpowie: Z kimś kto zajmuje się odpoczynkiem, kler, urzędnik miejski.

Jeśli nasze pytanie będzie wiązało się z cechami charakteru osoby ,to karta odpowie:
Spokojny, serdeczny, życzliwy.

Kartę przypisuje się Jowiszowi i Wenus

To tylko krótkie zainteresowanie Państwa geomancją wróżebną, sztuką niezwykłą i podejrzewam ,że  najstarszą formą wróżenia.
Na temat samej tej jednej karty można napisać dużo więcej, ale ja pragnęłam tylko Państwa zainteresować czymś absolutnie niezwykłym.

 

maj 2009 r

Eutanazja - Rozważania własne

Nim przejdę do zasadniczego tematu, pragnę powiedzieć o innych sprawach, które maja jednak związek z tym, co jest w tytule.
Jestem wróżką, od lat patrzę na cierpiących ludzi, na płaczące zakochane osoby, na cierpiące matki, mające chore dzieci, na ludzi tracących pracę, na zdradzanych, cierpiących na miłość.
Moje pytania są następujące:
Czy mamy wolną wolę?
Czy żyjemy tylko raz?
Zapewniam Państwa,że wszystkie te pytania mają związek z eutanazją i po kolei będę zmierzać do zasadniczego tematu.
Pytanie pierwsze „Czy mamy wolną wolę”
Biblia List do Rzymian 13,1-2 „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma, bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są zostały ustanowione przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy przeciwstawia się porządkowi Bożemu”
Czyli nasze głosowanie, chodzenie do urn wyborczych to z góry ustalony plan.
Inny cytat: List do Rzymian 9,14-19 „No cóż na to powiemy? Czyżby Bóg był niesprawiedliwy? Żadną miarą! Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę i miłosierdzie, nad kim się lituję,
(Wybranie) wiec nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie. Albowiem mówi Pismo do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby pokazać na tobie moja potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi. A zatem komu chce okazuje miłosierdzie, a kogo chce czynie zatwardziałym”
Innymi słowy wszystko, co teoretycznie jest naszym wyborem, jest z góry ustanowione.
Nauka:

Podważyli istnienie wolnej woli? (15-04-2008)
Po odkryciu berlińskich naukowców na nowo rozgorzała dyskusja na temat wolnej woli i czytania z myśli. W czasie, gdy ochotnicy naciskali jeden z dwóch guzików, wykonywano badanie obrazowe ich mózgu. Okazało się, że na ok. siedem sekund przed podjęciem świadomej decyzji przez mózg przebiegał już sygnał nakazujący wykonanie odpowiedniego ruchu (Nature Neuroscience).
Nasze decyzje są ustalane na poziomie nieświadomości na długo przed "zaskoczeniem" świadomości - twierdzi John-Dylan Haynes z Bernstein Center for Computational Neuroscience.
To nie pierwszy przypadek, kiedy zaczęto krytykować koncepcję świadomej wolnej woli. Na początku lat 80. XX wieku Benjamin Libet wykazał, że aktywność mózgu wyprzedzała o trzy dziesiąte sekundy decyzję o podniesieniu palca. Rozświetlający się region odpowiadał za planowanie ruchów ciała. Haynes przekonuje, że mógł on nie tyle decydować o podniesieniu palca, co przeprowadzać ostateczne wyliczenia dotyczące przebiegu ruchu.
Współcześnie niemiecki zespół zbadał, co się dzieje w mózgu podczas wykonywania zadania, a nie dywagował o tym po czasie. Leżąc w skanerze do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI), wolontariusze mogli, gdy tylko poczuli taką potrzebę, naciskać palcem prawej lub lewej ręki znajdujące się w ich zasięgu guziki. W eksperymencie wzięło udział 14 osób.
Zanim ochotnicy podjęli jakąś decyzję, co pół sekundy na ekranie wyświetlano im losowo wybraną literę. Kiedy badany naciskał w końcu guzik, pytano go o to, jaką literę widział w momencie podjęcia decyzji. Haynes podkreśla, że decyzję i działanie dzieli zazwyczaj pół sekundy.
Gdy potem analizowano aktywność zarejestrowaną przez skaner, okazało się, że kora przedczołowa rozświetlała się na siedem sekund przed naciśnięciem guzika przez badanego.
Polegając na sygnałach przebiegających przez mózg ochotników, naukowcy mogli przewidzieć z 60% trafnością, który z guzików zostanie naciśnięty. Jak łatwo zauważyć, to tylko nieco lepiej niż w przypadku ślepego typowania, daleko nam, więc do umiejętności odczytywania czyichś myśli lub wyprzedzania świadomych decyzji.
Wydaje się, że mózg podejmuje decyzję, zanim zrobi to sama osoba, ale wg Haynesa, nadal decyzja jest kwestią wyboru. Po prostu świadoma wola jest zgodna z wolą nieświadomą. To ten sam proces.
Inni eksperci również wyrażają powątpiewanie, czy eksperyment rzeczywiście podważył koncepcję wolnej woli. Chris Frith z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego podkreśla, że leżenie przez badanych w skanerze i oczekiwanie na naciśnięcie guzika w niczym nie przypomina normalnej sytuacji podejmowania decyzji. Haynes wyjaśnia, że obecnie naukowcy próbują stwierdzić, czy nieświadoma decyzja mózgu może potem zostać zmieniona. Przecież świadomości nie zawsze musi się podobać wybór nieświadomości... [Źródło: kopalnia wiedzy] Dodał(a): Tomasz Kaczmarek vel Fidel
aczkolwiek są tu wątpliwości,to jeszcze moje pytanie, jakim cudem te często wyśmiane wróżki, są w stanie zobaczyć jakiś ułamek przyszłości?
Czyżby była z góry nakreślona?
Jeśli jest wolna wola to, czemu kłopotliwych trudnych myśli nie mogę zastąpić radosnymi,może myśl nie należy do człowieka?
Jeśli należy, to jak ją stwarza?
Miałby świadomość jej tworzenia i mógłby zastąpić jedną myśl drugą.
Czemu nie może i wikła się w sprawy niefortunnych miłości, uzależnień wielu innych trudnych życiowych spraw?
Może to lekcja?
W życiu, jeśli nie opanuje się zasad trzeba lekcje powtarzać!
Jestem, zatem zdania, że wszystko z góry jest ustalone, także to, jakiego rodzaju śmierć jest mi przynależna.
Nie krytykowałabym, zatem eutanazji, bowiem ta, jeśli kiedyś zaistnieje jako dostępny wybór to zwyczajnie tak ma być.
 

 

 kwiecień 2009

Lelum Polelum

 
Na Łysą Górę pojechałam w styczniu autobusem, nie dla tego,że nie miałam własnego środka lokomocji, ale pojechałam tam incognito stąd moja wysłużona miotła została na działce.
Bałam się,że się ktoś nią zainteresuje, ale ponieważ wygląda nieco zdarta, nie przydała się nawet do odgarniania śniegu, nikt nie widział ile jest warta.
Autobus turystyczny z kuracjuszami dotarł na samą Łysą Górę.
Moja wizyta była nieoficjalna stąd jedynie w ciemnym ukrytym miejscu zostawiłam pozdrowienia dla moich „siostrzyc”
Wiem, że się dowiedziały, bo miałam już sygnały, że znalazły pozdrowienia.
Jednak nie o tym chciałam mówić.

Chcę powiedzieć o Lelum, Polelum.

Lelum nie była najłaskawsza, bowiem zesłała pogodę śnieżną z topniejącym śniegiem, Świst ze swoim synem Poświstem też nieco w oczy wiały.
Zaowocowało długotrwałym zaziębieniem.
Nie pomógł nawet „Sekret Opata”, który kupiłam sądząc, że może działa lepiej od moich „sekretów”



(Będę może nieco zbaczać z myślowej drogi, ale na szczęście nie ma ona oznaczeń i trochę mogę.)

Czyli raz jeszcze do Lelum, Polelum.

Słysząc takie słowa, kojarzymy je z kimś powolnym, niemrawym, guzdrałą.

Są to jednak słowiańskie bóstwa przyrody, podobnie jak bóstwa wiatru Świst i jego syn Poświst. Tu na Łysej Górze, podobno prasłowianie składali im dary wnosząc prośby o łaskawą pogodę.
Z chwilą pojawienia się nowej wiary próbowano ich do tego zniechęcić mówiąc, iż w tym miejscu „złe nie śpi”, a jeśli już śpi to tylko dla tego, że się przyczaiło.
Czarownice tam przybywają i mają swoje tajemne spotkania (sabaty)
Proszę sobie nie myśleć,że taka czarownica to jakaś wstrętna baba, nie przeciwnie dla zmyłki czasem piękna, po to by komuś w głowie zamącić.
A latać może na wszystkim, miotła to tylko jeden z przenoszących ją pojazdów.
Podobno zamiast miotły w modzie odkurzacz, ale ja wolę tradycyjne pojazdy.
Oto zaklęcie, którym się posługiwały.

„Płot nie płot
Las nie las
Wieś nie wieś
Biesie nieś”

Wyrwana z płotu sztacheta też była dobrym pojazdem, ale i chłopa potrafiły zaprząc w swoje bezeceństwo.
Klasztor wzniesiony na Łysej Górze zmienił te zwyczaje, ale podobno licho dalej nie śpi.
W Klasztorze jest wiele ciekawych rzeczy trudno by było tu opisać,(można kupić ciekawe książki związane z regionem, nalewkę „Sekret Opata” ja szukałam książek ks. prof. Sedlaka kupiłam „Zaginiony Bóg”, tak naprawdę to chciałam zakupić „Życie jest światłem” niestety nie było, ale znowu zboczyłam z drogi.) Jest tu rzecz do wykorzystania przez osoby, które są przekonane o pomocy amuletów.
Krzyż Caravaca – można go prawdopodobnie zakupić na Targach Medycyny Naturalnej) a może i zrobić samemu.
To Krzyż Ochronny.

A oto jak wygląda taki krzyż tu mamy stojący przy drodze



Krzyż tworzy pionowy pień i dwie poprzeczki, z których górna jest trochę krótsza od środkowej. Znaczna część Caravac w Polsce miała obydwie poprzeczki o równej długości.

(Dalsza informacja związana Krzyżem Caravaca jest zasięgnięta
z Internetu.

Rytuał ułożyłam dla Państwa sama, bowiem Krzyż może być amuletem nie tylko dla osób związanych z wiarą rzymsko-katolicką stąd rytuał mogą wykonać osoby, które są przekonane,że rytuały działają.
Dodam, że można kompletnie to nie wierzyć, jednak trzeba sobie zadać pytanie,co wiemy na temat ludzkiego umysłu.????)

 Według legendy, działo się to 3 maja 1232 roku. W tym czasie miasto Caravaca znajdowało się pod panowaniem arabskim. W lochach zamku ówczesnego władcy, króla Abuda Zeyda, przetrzymywano mnóstwo chrześcijan. Niektórzy pochodzili z bogatych rodzin, i król postanowił wziąć okup za ich uwolnienie. Najpierw jednak musiał wytypować „szczęśliwców\". Więźniowie kolejno stawali przed nim. Był między nimi Gines Perez de Chirinos, chrześcijański kapłan, uwięziony za głoszenie Ewangelii na ziemiach opanowanych przez muzułmanów.

 Na pytanie, na czym polega jego zawód, odpowiedział, że na celebrowaniu mszy, podczas której sam Bóg ofiarowuje siebie za grzechy ludzkości.

Powodowany ciekawością Abud Zeyd rozkazał mu odprawić mszę. Przygotowano wszystko, łącznie z ornatami pochodzącymi z łupów. Kapłan rozpoczął mszę, ale nagle zatrzymał się, ponieważ zdał sobie sprawę, że na zaimprowizowanym ołtarzu brakowało krzyża.

 Oświadczył wiec, że bez niego msza nie może się odbyć.

 W tym momencie, jak mówi legenda, przez okno wleciały dwa anioły niosące krzyż. Msza odbyła się, a wobec takiego cudu król i cały jego dwór nawrócili się na chrześcijaństwo. Od tego czasu Krzyż z Caravaca uważany jest za potężny amulet i talizman

Uważa się, że nawet samo posiadanie Krzyża chroni przed kradzieżami, nagłymi wypadkami i zgonami, atakami negatywnej energii i klątwami. Dawniej używano go do ochrony przed burzami i piorunami. Obecnie stosuje się go w rytuałach ochronnych oraz przy egzorcyzmach. Kształt Krzyża z Caravaca jest na tyle odległy od klasycznego, rzymskiego krzyża, że używają go jako amuletu nawet niechrześcijanie. Noszą go w formie wisiorka, kładą pod poduszkę w razie bezsenności

 Wieszają po wewnętrznej stronie drzwi wejściowych, by chronił dom, lub po prostu trzymają w szkatułce owinięty w kawałek fioletowego jedwabiu. W każdym wypadku działa ochronnie

 Krzyż z Caravaca został zaakceptowany przez Konwent Kardynałów i Biskupów Hiszpanii i jest adorowany przez wiernych. Noszą go setki tysięcy osób i wisi w tysiącach domów nie tylko w Hiszpanii.

 W1736 r. Krzyż z Caravaca został oficjalnie uznany za przedmiot kultu. Papież Leon XIII, 4 grudnia 1893 r. ratyfikował tę decyzję.

 

Propozycja rytuału z Krzyżem Caravaca:

Krzyż należy wyrysować samemu.

Papier ma być lśniący po stronie rysunku.

Zapalić 4 świeczki ustawić na ramionach krzyża.

Wypowiedzieć 3 lub 7 razy takie słowa:

„Obronne ramiona niechaj mi pomogą

Abym w mej sprawie poszedł (lub poszła) dobrą drogą”

Odczekać chwilę w skupieniu.

Świece zgasić przyrządem do gaszenia, lub przez nałożenie czegokolwiek, aby nie dopuszczać tlenu.

Papier z wyrysowanym krzyżem zrolować zawiązać tasiemką,odłożyć w miejsce niedostępne dla innych osób.

Może się przydać przy innym rytuale.

I jeszcze jedno...

Na Łysą Górę pojechałam z Buska Zdroju, gdzie byłam w sanatorium.

I prośba do Tych Państwa, którzy się w Busku znajdą.

Za bramą wytwórni Wody mineralnej, „Buskowianka”,jest bezdomny duży pies, bardzo stary.

Pies się przybłąkał wiele lat temu.

Bywa, że jakaś osoba coś mu kupi.

Podobno troskliwie opiekowała się nim żona Krzysztofa Krawczyka jak była w Busku w sanatorium.

Parę osób się nim opiekowało, ale pies nie ma długo szczęścia do opiekunów.

Wartownik, który się nim zajął zginął w wypadku, podobno pies to bardzo przeżył.

Wabi się „Murzyn”

Jeśli się Państwo znajdą w Busku, PROSZĘ NAKARMIĆ MURZYNA

A oto i Murzyn

I jeszcze jedna ciekawostka

W Busku przy sanatorium Nida rosną sobie wierzby, dwie ukochały sobie sowy uszatki.

Wierzb jest kilka jedna tylko dwie są ich miejscem snu, śpią tu cały dzień, aż do zmroku, jest ich różna ilość od kilku do kilkunastu w zależności od dnia.

Ludzie nie przechodzą obojętnie i najczęściej podnoszą głowy, aby na nie kolejny raz patrzeć.

Nie jestem dobra w robieniu zdjęć, sowy są wysoko, ale można przy dobrej wyobraźni domyśleć się, w którym miejscu je widać.


 

marzec 2009

W marcowym Czarcim Kotle

Afrodyzjak


A nóż się przyda, tym bardziej, że przepis, jak przyrządzić napój dołączam do całości.
Wynalazłam to dla Państwa w „Medycynie Naturalnej” i za jej radami przekazuję.
Dla ścisłości podaję  za Wikipedią co nazywamy afrodyzjakiem:
Afrodyzjaki – substancje, co do których panuje opinia, że powodują one zwiększony popęd płciowy lub potencję. Często są to zwykłe pokarmy i napoje. Uważa się, że działanie takie ma szampan, kawa z dodatkiem imbiru, cynamonu i koziego mleka, owoce morza, morele zmiksowane z mleczkiem pszczelim. Jednym z najsilniejszych afrodyzjaków jest johimbina.
A teraz nasze ziółko.
Będzie nim Werbena pospolita i bardzo proszę nie pomylić z ogrodową.
Zbierać ja można od czerwca do września, ale można przecież ją kupić w sklepie zielarskim.
W zdrowiu ma zastosowanie przy migrenach , chorobach dróg żółciowych i kłopotach trawiennych.
Była stosowana bardzo dawno w starożytnym Egipcie, Persji, Grecji Rzymie i w Chinach.
Zioło to przypisuje się bogini Wenus dla tego przyrządza się z niego miłosne napoje.
Usprawnia bowiem funkcjonowanie narządów płciowych.
Uważa się ,że preparaty z werbeny leczą potencję, podnoszą sprawność seksualną mężczyzn i pobudzają macicę.
Skąd takie przekonanie?
W czym znajduje swoje uzasadnienie?
Otóż roślina działa wzmacniająco, pobudzająco, i lekko uspokajająco.
Preparaty z werbeny pomagają się zrelaksować.
Dr Bach o werbenie pisze, iż powinni z dobrodziejstw tego zioła korzystać te osoby i tu poniżej opis
Opis dr. Bacha:
Dla tych, którzy mają idee i pryncypia, które uznają za słuszne i rzadko kiedy od nich odstępują. Mają silną potrzebę nawracania bliźnich na własny punkt widzenia świata. Są przepełnieni wolą i odwagą kiedy są przekonani co do jakiejś sprawy, o której chcą poinformować innych.
Nie spoczną nawet jeśli są chorzy czy też w sytuacjach gdy inni
już dawno zrezygnowaliby ze swoich zadań.
Preparaty z tego zioła są zalecane osobom przemęczonym, narażonym na stres, które maja problemy z wyciszeniem swoich nerwow i skupieniem się na sprawach seksu.
Świeże liście werbeny  zebrane podczas kwitnienia rośliny, można dodać do sałatek, sosów, nalewek.
Przypominam raz jeszcze, że werbena kwitnie od czerwca do września, a rośnie prawie wszędzie przy murach, na poboczach dróg i odłogach.
Jak już pisałam to ziele Wenus stąd też wspomaga wydzielanie pokarmu u karmiących matek( choć w przypadku wydzielania pokarmu u matek wiele ziół ma zastosowanie które przypisuje się Herze) uwaga: wywołuje także miesiączkę.
Zioło to powinno być stosowane w niewielkich ilościach.
ilościach starożytnym Rzymie zioło było stosowane przy miłosnych wróżbach.
Napary z tego zioła używano do płukania włosów i przemywania zmęczonych oczu.
Świeże liście werbeny roztarte maja przyjemny zapach i dość skutecznie usuwają ból głowy
A oto i przepis na afrodyzjak prosty i skuteczny.

3 łyżeczki suszonych liści zalane  wrzątkiem, należy odstawić na 15 minut.
Następnie pić trzy razy dziennie.
Powodzenia.
 

 luty 2009

 

Jastrzębiu……
Posłańcu niebios
Krąż wokół moich snów
Fruń ze mną, udzielając mi nauk


W lutym w Czarcim Kotle  piękna i niezwykła karta z talii kart „Uzdrawiającej Mocy”
Najprościej było by napisać o niej to, co napisane jest w książce, ale napisze to od siebie.
Kartę wylosowałam z talii, jest ona zatem kartą o której powiemy ,że tak los chciał.
Sama wahałam się co wstawić czyli między Wilkiem, a Skunksem, obydwie są piękne w treści ,ale będzie Jastrząb sic!
Często mamy złe zdanie o tym pięknym ptaku, atakuje, bowiem słabsze zwierzęta, zwykle poluje z zasadzki, lub korzystając z osłony, zbliża się do potencjalnej ofiary niskim lotem. Czasami atakuje zdobycz lotem nurkowym z dużej wysokości.
Łowi zwykle te zwierzęta, które na danym terenie występują najliczniej.
Atakuje gołębie hodowlane oraz dzikie gatunki gołębi (grzywacz, sierpówka), a także wiewiórki, sójki, drozdy, szpaki, mniejsze łasicowate, bażanty, kuropatwy, ptactwo (drób) hodowlany.
Czy możemy go potępiać.?
Musielibyśmy zapytać na co poluje człowiek i co zjada?
Ale przecież widzimy w nim również niezwykła siłę, odwagę, przecież imieniem tego ptaka bywają nazywane różne jednostki latające, pływające, domy wczasowe, nawet miejsca zamieszkałe przez człowieka.
Ale tenże ptak jest symbolem Słońca, dla czego czyżby z powodu jego oczu?
Jakie one są?
A no tęczówka jaskrawożółta, u starych samców ognista.
Myślę ,że to jest drogowskazem do tego, że tak jest postrzegany w symbolice?
Ale w symbolice ma jeszcze inne znaczenie to dzikość, drapieżność, podstęp, nieśmiertelność i Uwaga – Duch Święty.
W mitach symbolizuje boga słońca
W wyobraźniach ludowych, nie pije wody tylko krew.
W starożytnym Egipcie za zabicie Jastrzębia karano śmiercią.!!!
Był tam symbolem męskości pokazywano go jako strażnika wątroby i woreczka żółciowego.
Symbolizuje mądrość Boga.
W plastyce średniowiecznej to symbol śmierci  i zawiści.
Ale przejdźmy do tego jak w swojej symbolice widzieli go rdzenni Amerykanie.
To symbol Posłańca.
Uważano, że przynosi wieści ze świata przodków, czyli od dziadków, babć dla tych, którzy na ten czas odbywają swoja wędrówkę po Ziemi.
Krzyk jastrzębia był wezwaniem, ostrzeżeniem do zachowania przytomności umysłu i potrzeby rozglądnięcia się za prawdą.
Jeśli chcielibyśmy Jastrzębia nosić jako totem, czyli zwierzęcy amulet, to uchroni on nas przed robieniem nieodpowiedzialnych kroków.
Jeśli ktoś korzysta tych przepięknych kart UZDRAWIAJĄCEJ MOCY
W rozkładzie pojawił się  Jastrząb to sygnał do przyjrzenia się sprawie i poszukania zagrożeń.
Jeśli ktoś wyciągnął jastrzębia jak informację na temat jego samego, oznacza w praktyce osobę ulegającą emocjom, a także o potrzebie brania odpowiedzialności za to co się mówi.

 

 styczeń 2009


Książki - Życie raz jeszcze - ścieżki reinkarnacji - Jenny Cockell -
1998 - Książka stanowi przyczynek do dyskusji o reinkarnacji.

Czy reinkarnacja to zwykły wymysł, a może jednak istnieje?
Przytoczę Państwu te niezwykłą historię na podstawie książki która chyba jest do kupienia.
Zacznę od imion Jej dzieci.
Jeffrey urodzony w 1923 roku żonaty z Sahar O’Reilly
Philomena urodzona w 1925 roku zamężna z Tomem Currantem
3Christopher urodzona w 1926 roku
Francis urodzony w 1928roku żonaty z Mary Mulligan
Bridget urodzona w 1929 roku
Elizabeth urodzona w 1932 roku zamężna z Thomasem Keeganem
O kim piszę?
Zaraz się Państwo wszystkiego dowiedzą
Oto dokument stwierdzający, że w 1917 wzięła ślub



Zmarła przy ostatnim dziecku.
Dzieci zostały zabrane do sierocińca po śmierci matki w latach trzydziestych, w ów czas nosiła imię Mary.
Dzisiaj nazywa się Jenny Cockell i żyje.
Jak dotarła do swego poprzedniego życia?
Sny Jenny Cockell, która jest autorka książki „Życie raz jeszcze” nie dawały jej spokoju od dzieciństwa.
Ta sama postać pojawiała się we śnie bardzo często, miała imię Mary.
Snom towarzyszył ciągły lęk o to, że osieroci dzieci.
Jenny Cockell budziła się z przerażeniem.
W ciągu dnia do wspomnień związanych ze snem dochodziły dodatkowe wspomnienia, był to obraz domku, okolica, przygotowywane posiłki, kuchnia.
Te wspomnienia nie miały nic wspólnego obecnym życiem Jenny, nie dawały jej jednak spokoju.
Pani Jenny Cockell lubiła, (a może dalej lubi) rysować , w jej rysunkach pojawiał się szkic okolicy który widziała we śnie.
Bywało, że sny zwierały jakieś szczegóły, były to jednak informacje fragmentaryczne , nie scalone.
Sny jednak w określony sposób mówiły o miejscu i czasie.
Mary czyli postać ze snu była Irlandką i jej życie związane było z okresem 1898 do lat trzydziestych.
Kiedyś przyszła jej do głowy myśl, że jeśli rozłoży przed sobą mapę Irlandii to być może uda jej się odtworzyć miejsce które pojawia się we snach.
Mapa nie była szczegółowa, jednak jedno miejsce ciągle przyciągało uwagę Jenny,
to Malahide na północ od Dublina.
Pani Jenny ma dzisiaj swoją rodzinę, jednak dzięki wysiłkom własnym i pomocy innych osób udało jej się odnaleźć dzieci z poprzedniego życia.
Dzieci dzisiaj starsze od matki.
Książka, a właściwie jest to niewielka książeczka, bardzo szczegółowo mówi o poszukiwaniach, spotkaniu z dziećmi poprzedniego życia.
Jest napisana bardzo przekonywująco.
Najciekawsze jest to ,że sama osobą żyje, jest wśród nas.
Szczegóły zawarte w książce związane z poszukiwaniami dzieci, odtwarzanie starych dokumentów, zapiski kościelne, o tym wszystkim w książce.
Dla czego o tym piszę?
Jestem przekonana ,że nic, ale to nic nie umiera we Wszechświecie.
Dla tych którzy będą tej książki ciekawi, myślę że Internet będzie dobrym przewodnikiem gdzie jej poszukać, choć ja kupiłam ja bardzo dawno.
 

grudzień 2008

 

Totquenada

 

Posępne dzieje historii i posępne postacie.

Zmarł śmiercią naturalną w roku 1498.
Bał się jednak całe życie, że może być przez kogoś otruty, stąd zawsze przy sobie nosił różne odtrutki w paciorkach różańca.
Chciał ocalić Hiszpanię od Żydów, hiszpańskich kacerzy, Maurów (Słowo Maurowie, pochodzi od Mauretanii, nazwy krainy historyczno-geograficznej,
obecnie zachodniej części Algierii i północnego Maroka i w różnych okresach historycznych zmieniało swoje znaczenie)
O kim mówię o Wielkim Inkwizytorze Hiszpanii Torquemadzie.
Znajduje do dzisiaj on swoich obrońców, którzy mówią, że chciał czystości Kościoła.
Wierzył, że wszystko zostanie mu wybaczone, bowiem jego intencje są szczere w walce z tymi, którzy „prawdziwie nie kochają Boga”
Jednym z jego pomysłów na torturowanie innowierców był posąg zrobiony na wzór posągu Matki Boskiej Boleściwej
i tu uwaga cytuję za książką Jerzego Cepika pt. „Torquemada” „mówił oto nasza madre dolorosa,Matka Boleściwa, przyjmuje wszystkich, przymykamy w niej tych, co wątpią, błądzą i grzeszą, na ogół przekonujemy ich i żyją, czasem zamykamy posąg gwałtownie i umierają”(str.42)
Ten pusty posąg od wewnątrz wypełniony był gwoździami w chwili zatrzaśnięcia wbijały się w ciało nieszczęsnej ofiary.
W tym czasie w kraju rządy pełni królowa Izabela i jej mąż Książe Ferdynand
Ferdynand i Izabela, znani jak”Los Reyes Catolicos” otrzymali od papieża Aleksandra IV oficjalny tytuł władców katolickich)
byli zagorzałymi chrześcijanami, Inkwizycja hiszpańska kierowała się w dużej mierze własnymi prawami.
Wróćmy, zatem do Torquemady, przyszedł dla niego radosny czas palenia książek.
Groźne dla czystości wiary dla królestwa druki i rękopisy były tropione równie zawzięcie i systematycznie jak ludzie.
W krótkim czasie spalono 6000 Biblii odebranych Żydom
Królowa nie była tym zachwycona, sama kochała sztukę i wiedzę jednak nie umiała pogodzić wiary i sztuki.
Chroniła często poetów i pisarzy.
Zapytany przez nią Torquemada „Ojcze czy musisz palić Biblie” miał odpowiedzieć. ”Żydzi sprzedali Rzymianom syna Marii i Żydzi sfałszowali Pismo Święte .Musimy spalić te fałszerstwa”
Jego serce ogrzewało się, kiedy patrzył jak płoną rożne manuskrypty, księgi Maurów i inne pogańskie.
Do Izabeli mówił „wpatruj się córko w cel ostateczny”
nie ważne były te księgi, ważne było uratowanie czystości wiary chrześcijańskiej od żydowskich i innych wpływów.
Poucza Talawverę ( to spowiednik królowej), aby namówił Izabelę do zezwolenia na „spędzanie” prawdziwych chrześcijan ,aby oglądali płonące stosy z niewiernymi.
Córka Izabeli jej ukochana Joanna –Juana (Joanna Szalona) w dzieciństwie we snach widzi już sceny, krzyczy przez sen, że pożera ją ogień,
widzi również sceny z opowieści Torquemady, jakie tortury stosuje się dla wroga w imię prawdziwej miłości bliźniego.
Psychoza walki z czarownicami i ludźmi inaczej czującymi Boga rozlała się na wiele krajów Europy.
„Młot na czarownice”- poprzedza go bulla papieska,
Papież Innocenty VIII (1484-1492) wydal bullę zaraz na początku swojego panowania
„Summis desiderantes” przeciw czarom i czarownicom, po śmierci papieża został dodany komentarz do bulli, zwany
„Młot na czarownice”, który stał się podręcznikiem postępowania w procesach o czary. Do wszczęcia procesu wystarczyła denuncjacja, podczas przesłuchiwania,
dopuszczono tortury, oskarżone osoby poddawano nieraz próbie ognia, bądź igieł,
lub wody (sąd Boży).
Uznanych za winnych palono na stosie.
Zeskanuję Państwu fragment z książki „Młot na czarownice” str.98 „o szczegółach pewnych chorób” Rozdział XII

 

mlot98 mlot99
mlot100
mlot101

Na szczęście to już było.
Dla czego o tym piszę?
Wiadomo
„Jestem czarownicą”
Dodam ,że widziałam na aukcji Allegro książkę Jerzego Cepika Torquemada, która przecież jest oparta na faktach historycznych, kosztowała 9,90 i nie „poszła”.
Dziwiłam się bardzo to wydanie z 1986 roku i już dawno jej nie ma.
Czy tylko czarownice interesują się żywotem tych którzy płonęli na stosie?

 

devilek

 

listopad 2008

 

sygil w okregu



W listopadowym Czarcim Kotle niespodzianka dla tych osób, które kochają magię.
Krok po kroku opowiem jak zrobić magiczna pieczęć, czyli sygil.
Ale najpierw kilka słów o tym, co to naprawdę jest sigil.
Parę zdań za Wikpedią
Sigil(l.mn. sigile) to symbol stworzony dla specyficznego celu magicznego.
Termin ten pochodzi z łacińskiego słowa sigilum, co oznacza "pieczęć".
Przykładem samej idei sigili są nordyckie runy.
Różnią one się jednak od siebie tym, że sigile nie składają się na alfabet, lecz tworzone są tak, by uformować znak złożony z wielu symboli, który posiadać ma zamierzone niejasne znaczenie.
Nie ma to nic wspólnego satanizmem, chyba ,że ktoś bardzo tego upatruje.
Wiąże się z niezbadanym umysłem człowieka.
Zapewne niejedna osoba w swoim życiu doświadczyła tego, że pomyślała kiedyś o jakiejś prawie i następnie puściła ją w niepamięć, nagle sprawa się pojawia i realizuje.
Sygil działa na podobnej zasadzie, ale o tym za chwilę.
Wiele osób sygila kojarzy z Crowley`em,
tyle jest w tym racji ,że współpracował on z Austinem Osmanem Spare, który w swojej praktyce związanej z magią wykorzystywał pieczęć, czyli sygil.
Właśnie dzięki Spare na ten temat mamy ciekawe wiadomości.
Kilka słów o Spare, był malarzem ,jego obrazy były przedziwne z magicznymi figurami o charakterze erotycznym.
Spare zmarł w 1956 roku, stąd jest nam jako okultysta, tudzież osoba zajmująca się magią stosunkowo bliski.
Crowley nazwał go Czarnym Bratem, nie był nim zbytnio zachwycony, mimo, że sam był zwolennikiem stosowania magii.
Ale jak już wspomniałam nie Spare jest pomysłodawcą Sigila.
Nauka Freuda tłumaczy działanie sygila Jeśli pewne głęboko zakorzenione w podświadomości fakty mogą wywierać wpływ na nasze działania, to, jak uznał Spare, można wykorzystać ten fakt w odwrotny sposób.
Wystarczy, iż wprowadzi się do podświadomości pewien symbol (sigil), uprzednio nadając mu pewne znaczenie.
Następnie należy zapomnieć znaczenie owego sigilu, oraz: albo przypominać sobie co pewien czas jego wizerunek, albo go zniszczyć.
W ten sposób wpływamy na naszą podświadomość.
Sigilem, czyli magiczna pieczęcią może być wiele znaków, miedzy innymi runy.
Technika używania sygila zwana obecnie sygilizacją nie musi wiązać się z osobnym rytuałem ,może być używana sama w sobie.
Dodam iż prawdopodobnie tą techniką w magii posługiwał się król Salomon.
Często Państwu przypominam ,że nie znane są moce naszego umysłu, nie wiemy jak daleko sięgają jego możliwości,
stąd Sigil „jest prawdopodobnie wrzuceniem na dysk” naszej prośby, która zapomniana nagle się wyłoni i zacznie się realizować.
Sigil należy zrobić samemu, nikt nie zna nas tak jak my sami ,
choć i tu nie wiele wiemy,
jednak to są nasze potrzeby, sami za nie odpowiadamy i nie mieszajmy w to osób trzecich.
oto krok po kroku jak należy sporządzić Sygil
1.Piszemy wyraźnie sformułowaną prośbę,
nie może to być jednak zdanie rozpoczynające się od NIE ,czyli dla przykładu- NIE CHCĘ BYĆ SAM,
ale np. tak:
- CHCĘ SIĘ OŻENIĆ
Podświadomy umysł zanotował naszą prośbę.
2.Krok następny
Musimy zapisać to tak jak słyszymy
HCESIEOŻENICI
Mamy litery do zrobienia pieczęci
3. Musimy zlikwidować to co wygląda jak powtarzające się znaki
przykładowo litera I jest wpisana w literę H i N (dwie strony litery H i N to połączone z sobą I )
powtarza się dwa razy litera C zostawiamy tylko jedną,
Powtarza się trzy razy litera E należy dwie usunąć.
Powtarza się trzy razy litera I usuwamy ją w całości bowiem jest w literze H
Litera N również jest do usunięcia bowiem to dwa razy I
Litera Ż również do usunięcia bowiem to odwrócone S:
Mamy litery z których robimy sygila

HCESO.

Dla przykładu może on wyglądać tak:

sygil


Mamy tu widoczna literę H,
obok jest przylepione C,
ale w C włożone jest E,
czyli wklejony tylko znak charakterystyczne przecięcie literki E po środku.
S jest tak zawinięte , połączone jest w dolnej części z O
mamy w tym znaku wszystkie litery składające się na zdanie,
„Chcę się ożenić”
Tak przygotowany Sigil, czyli nasza magiczna pieczęć poskutkuje jeśli:
Spojrzymy na naszą pieczęć wiedząc w jakim celu była zrobiona, spalimy i zapomnimy.
To jest najtrudniejsze Spalić to nie sztuka, ale jak szybko zapomnieć?
Często jak coś gubimy, zapominamy gdzie to się mogło stać, towarzyszą temu emocje, ale jak tu wywołać na poczekaniu silne emocje?
Proszę po ,spaleniu sygila szybko czymś się zająć ,wykonać telefon do osoby która pozwoli zapomnieć ,wyjść natychmiast z domu,
zająć się czymś co jest frapujące, obejrzeć ciekawy film.
Taka potrzeba techniki, która pozwoli stracić świadomość jest w tym przypadku niezwykle ważna.
I jeszcze jedno, jeśli boimy się ,że wyzwolimy moce, które mogą być dla nas niebezpieczne proszę zastosować przy pieczęci technikę okręgu.
Zamknąć sigila, obrysować go kołem

 

w okregu


Tak wprowadzona do podświadomości informacja ma duże szanse na zadziałanie.
Ważne dodatkowe informacje:
- Sygil musi być robiony w tajemnicy.
- Sygil musi być robiony w ciszy
- Sygil trzeba okadzić po jego wykonaniu i przed spaleniem
- Sygil najlepiej wykonać w godzinę wschodu Księżyca przy Księżycu rosnącym.
- Sygil nie może być wykonany z myślą o zrobieniu komuś krzywdy,wraca jak bumerang do nadawcy

 

devilek

 

październik 2008

 

Aleister Crowley

 

karta

 

W październiku w Czarcim Kotle kilka słów o bestii 666, czyli o Aleisterze Crowleyu -Therion gr. bestia.
Spotkałam się wielokrotnie z opinią, że Aleister Crowley był satanistą.
Zaprzeczam.
Nazwał sam siebie bestią 666 ze względów, które dla mnie są zrozumiałe.
Nie chciał ulegać presji rodziców, szczególnie ojca, który wymuszał na nim wyuczania się na pamięć ogromnych fragmentów Biblii .
To było dla niego może nie tyle trudne, co budziło bunt, stąd nazwał siebie właśnie tak, aby podkreślić swoja indywidualność.
Był niezwykłym człowiekiem, choć jego życie pod koniec potoczyło się kiepsko, to jednak pokazał, że właściwości ludzkiego umysłu są człowiekowi nie znane, on sam przekroczył je w znacznym stopniu.
Nie jestem jego obrońcą, ale jestem obrońcą tego, że nie wiemy na co jeszcze stać ludzki umysł.
Jeśli bowiem przyjmiemy istnienie reinkarnacji, to być może umysł człowieka sięga do minerału lub głębiej
Ale wracam do samego Crowleya. Podziwiał swego ojca z jakim wielkim zaangażowaniem uczył innych Pisma Świętego (ojciec Crowleya był piwowarem) jemu samemu dało to możliwość spojrzenia na sprawy wiary i religii.
Crowley w życiu próbował wszystkiego, znakomicie grał w szachy, był alpinistą, dużo czytał i pisał.
W swoim późniejszym życiu przygotowywał się do służby dyplomatycznej.
Sprawy seksualne też nie należały do typowych, bowiem był biseksualistą.
Ale wracam do dzieciństwa.
Po śmierci ojca matka w despotyczny sposób wymuszała jego kroki.
Brak swobody, młody człowiek rekompensował sobie swoim własnym światem fantazji.
Tak kształtował się charakter różny od przeciętnego.
Swoje imię Aleksander zmienił na "Aleister" co w języku gaelickim (odmiana celtyckiego) właśnie takie imię oznacza.
Człowiek naprawdę niezwykły zagłębiający się mocno w sprawę umysłu, jego możliwości w przetwarzaniu życia za pomocą magii.
W jego życiu ciekawą rolę odegrała postać Dawida Herberta Lawrence’a to kontrowersyjny pisarz
Podjął otwartą walkę z pruderią.
Piętnował erotyzm, używał wyrazów nieprzyzwoitych - krytycy uważają go za mistrza w opisywaniu przeżyć emocjonalnych, od narodzenia uczucia do jego fizycznego spełnienia i kulminacyjnego duchowego zespolenia,
tenże Lawrance mówiący ciągle w swoich powieściach o tajemniczych ciemnych bogach miał łatwość na tej płaszczyźnie w porozumieniu się Crowleyem.
Sam Lawrance nigdy się nie zdecydował, czy ciemni bogowie to wytwór ludzkiego umysłu, czy też jak głosi w jednej ze swych powieści pt. „Pierzasty Waż” są potężnymi istotami wpływającymi na ludzkie umysły?
Lawrance’a i Crowleya łączyły osobliwe więzy. Wydawnictwo Mandrake Press
zarówno wydawało książki Crowleya jak również obrazy Lawrence’a Były tam wystawiane ,
zaś wystawa była kierowana przez uczniów Crowlea.
Może to nie jest specjalnie ważne dla czytelnika nie zagłębiającego się w tę postać,
Jednak jeden i drugi wiedzą, że ludzki umysł jest czymś nieodgadnionym i próbują dotrzeć do jego głębokich pokładów.
Tu trzeba by było powiedzieć o wielu innych osobach Helenie Bławatskiej, Rudolfie Steinerze, Eliphasie Levim (pseudonim) , nawiasem mówiąc Crowley utrzymywał, że jest jego wcieleniem, bowiem Crowley urodził się w tym samym roku w którym Levi zmarł (1875), rosyjskim okultyście Gurdżijewie. Tych wszystkich ludzi łączyły jedne sprawy, jak przekształcić ludzki umysł, aby wykorzystać go na potrzeby ludzkie, potocznie nazwiemy to magią , bowiem nie wiele wiemy na temat ludzkiego umysłu.
To nieliczne osoby które wymieniłam, a którzy życie poświęcili przekształcaniu codzienności w lepsze, czyli magii.
Niestety jak we wszystkim na ziemi są tu jasne i ciemne strony.
Słynny Kuba Rozpruwacz także ociera się o postać Crowleya, bowiem uważano, że mordowane prostytutki wg niektórych osób miały związek z rytualnym morderstwem.
17 lipca 1989 roku jedna z czołowych niezależnych gazet Wielkiej Brytanii w specjalnym wydaniu poświeconym czarnym magom i kultom satanistycznym pokazała w bezruchu Crowleya ,komentując iż jest to Arcykapłan Satanizmu.
Crowleya pokazano z wszelkimi insygniami, co dla wielu mogło być jedynie śmieszne.
To jednak śmiesznym nie jest, bowiem magia, aby miała swoje faktyczne działanie wymaga przygotowania, to zaś powoli przestraja umysł.
Ludzie którzy zajmują się magią wierzą, że Crowley był wielkim biały magiem.
Mówi się ,że był wysłannikiem Wielkiego Białego Bractwa które steruje w ukryciu tu ziemskimi sprawami.
Magija książka, którą Crowley napisał zawiera system jakim się posługiwał. Książkę nazwał Magija ,nieco w języku przestarzałym, ale chciał podkreślić ,że nie ma to nic wspólnego ze zwykłym kuglarstwem.
Jak podają źródła niekiedy sam Crowley miał wątpliwości co do swojej białej magii,
jednak zawsze proszę o pozostawienie pewnej rezerwy związanej z różnymi informacjami , bowiem często ich tendencyjność jest wynikiem samego podejścia autora do sprawy. Crowley w swoich doświadczeniach magicznych wzorował się na magii egipskiej o czym świadczy Liber Al. Inaczej Księga Prawa,
spisał tę księgę w trzech sesjach, pomiędzy godzinami 12 a 13 w dniach 8 , 9 i 10 kwietnia roku 1904 w Kairze, które stanowią jej trzy rozdziały.
Crowley twierdził, iż pisał pod dyktando głosu, który wydawał się dobiegać zza jego ramienia i nazywał się Aiwass
(w późniejszych jego pracach pojawia się również imię Aiwazz,lub Aiwaz).
Mówił także, iż miał wrażenie, że Aiwazz stoi w rogu pokoju gdzieś za nim, wyglądając przezroczysto jak mglista zasłona,
ale także jak wysoki, mroczny mężczyzna z zakrytymi oczyma (by nie zniszczyć tego, na co patrzył).
W tamtym czasie, jak pisał, uznawał tę osobę za anioła, takiego jakie często widział w swych wizjach,
istotę czysto astralną.
W późniejszym okresie znacznie zmienił swoje zdanie w tej sprawie.
Uczeń Aleistera Crowleya współczesny mag Kenneth Grant,jest całkowicie przekonany o słuszności tego co pisze Crowley, wiele spraw podaję które mają związek z Atlantydą (ur. 1924) to jeden z najważniejszych współczesnych okultystów i autor cenionych książek o magii.
Był członkiem zakonów magicznych A:.A:. oraz O.T.O. (Ordo Templi Orientis). Przyjaźnił się również z Austinem Osmanem Spare'm, z którym wspólnie założył Zos Kia Cultus. Po konflikcie z Karlem Germerem (następcą Crowleya w O.T.O.) Grant założył własny odłam zakonu, nazywanym obecnie Typhonian O.T.O.
Przepraszam moich szanownych czytelników jeśli ich zanudziłam,o Crowleyu są całe tomy.
Czarnoksięskie zawodzenie, czy może wycie to wołanie o radę do pokładów nieswiadomego umysłu ,ale to znajdą Państwo w książce „Goecja” która właśnie takie ma znaczenie. Dodam, że mam nagrany głos Crowleya, dostałam płytę CD od osoby znanej w świecie wróżb.
Pragnę jeszcze jako ciekawostkę dołączyć jeden eksperyment Crwleya w którym bierze udział pierwsza jego żona Rose
I ponownie wracam do wspomnianego już wyżej roku 1904 i do Kairu to podróż poślubna Crowleya.
Tam właśnie Rose zaczęła odbierać z planu astralnego przekazy, które początkowo Crowley uznawała za coś co może niekoniecznie jest warte wielkiej uwagi, pomylił się.
Rose upierała się ,że za jego pośrednictwem ma być przekazana Światu niezwykle ważna wiadomość i to jest to co spisał w ciągu trzech dni pod dyktando anioła o czym piszę wcześniej.
Wróciłam jednak do tego z uwagi na to ,że Crwley z pewnym sceptycyzmem podchodził do możliwości odbierania przekazów przez żonę,
a jednak to właśnie w rezultacie tych informacji powstała Thelema czyli Księga Prawa, która głosi nowe prawo dla ludzkości.
Wniosek - nie można lekceważyć sobie przekazów pochodzących od osób, które nam mogą się wydawać jako niekoniecznie godne do takiej misji.
Nie wiemy jednak kim tu jesteśmy.

 

ikonka

 

wrzesień 2008

 

Mamy wrzesień, tym razem także karta, ale już z innej talii i o czym innym mówi:

 

smutek

 

To jedna z kart które są dołączone do książki „Cygańska karta prawdę Ci powie” Karta piękna, ale może o niej opowiem:

Skłębione chmury ,zwarły się prawie w całość ze skłębionym morzem.
Zaledwie ułamek niebieskiego nieba widać bardzo daleko.
Ta wrogość przyrody nie wróży nic dobrego człowiekowi i całemu stworzeniu.
To jakaś okrutna burza za chwilę pojawi się na dużej przestrzeni i może wszystko zniszczy, zmiecie.
Ale co w tę burzę nad brzegiem morza robi taka piękna młoda dziewczyna?
A może nie piękna?
Nikt nie widzi jej twarzy, zakryła twarz, może to szpetna twarz i ją zakrywa?
Nie dziewczyna płacze, płacze w swoje dłonie które są przepiękne, delikatne.
Nogi oparte o wyboiste kamienie rozrzucone nad brzegiem morza.
Miałoby się ochotę zapytać, czemu płaczesz?
Choć w znacznym stopniu można przypuszczać czemu płacze, zapewne straciła kogoś bliskiego.
Może porzucił ją mężczyzna?
Może oddalił się na długo i nie wiadomo kiedy wróci i czy w ogóle wróci?
Pewnie myśli: Może lepiej z tym skończyć, morze jest tak blisko, pochłonęło miliony ofiar, jedna więcej ,jedna mniej, po cóż mi żyć (może właśnie takie myśli targają dziewczyną)
Niedbale zarzucona sukienka nie przykrywa pięknych ramion, są tak wiotkie, jak tak delikatna postać może wytrzymać tak wielki smutek?
Szkoda ,że nikogo koło niej nie ma .
Może sama choć na chwilę podniesie głowę do góry, tam bowiem zwiastun dobrego, tam piękny biały ptak.
Mewa, może albatros, nieważne to nowe idzie w miejsce starego .
Na razie jest wysoko, ale dzielnie radzi sobie w tych strasznych chmurach.
Zna możliwości przyrody lepiej od człowieka, nie znalazł by się w miejscu zagrożenia, gdyby nie czuł ,że ta odrobina niebieskiej chmurki wkrótce się powiększy.
On chce jej powiedzieć i nie może, że nawet najtrudniejsze chwile mają swój koniec.
Zapewne wkrótce ona podniesie głowę i nadzieja zabłyśnie dla niej na horyzoncie i ponownie rozpali jej serce.

 

ikonka

 

sierpień 2008

 

W sierpniu w Czarcim Kotle " Karta."

 

Hera w postaci staruchy objawia sie Semele

Szanowni Czytelnicy


Czarci Kocioł już trzeci miesiąc, a na samym wierzchu karta m-lle Lenormand z talii zawierającej 54 karty.
Zatem opowiem o tej karcie.
Opowiem, tak jak umiem to sama, bowiem możecie przecież Państwo kupić książkę i sobie przeczytać,
ale może to co powiem będzie nieco inne od książkowej treści.
Jak Państwo wiecie Hera, żona Zeusa nie miała z nim lekko, zdradzał ją na prawo i lewo, pewnie nie było rozwodów, ale może można było zostawić takiego niewiernego małżonka?
Nie Hera miała swój własny „babski” sposób, zresztą znakomity.
Umiała tak załatwić rywalkę ,że tej się wszystkiego odechciało.
No właśnie ta karta nam wszystko opowie, bowiem właśnie na niej, jedna z rywalek Hery
Semele. Semele to piękna dziewczyna, Zeus z niezwykłym temperamentem bóg ,zakochał się w niej.
Hera się wściekła. Postanowiła „załatwić rywalkę” zjawia się przed nią w przebraniu staruchy, okutanej w jakieś łachy i jako doświadczona stara kobieta daje Semele rady.
A brzmią one mniej więcej tak:
„Jesteś taka piękna i jakiś stary dziad cię uwodzi i na dodatek opowiada ci o sobie ,że jest bogiem Zusem.
Mówisz ,że jesteś z nim w ciąży?
Dziewczyno takie opowieści o sobie to przecież każdy może ci mówić.
Ty lepiej sprawdź, kto to naprawdę jest, z kim to dziecko będziesz miała?
Mówisz ,że ci obiecał ,że wszystko dla ciebie zrobi?
Na razie to ja widać tylko dziecka możesz się spodziewać.
Posłuchaj mojej rady dziewczyno, wykorzystaj to co ci obiecał, niech pokażę ci się w całej okazałości, przekonasz się wtedy ,że to zwykły oszust żaden Zeus”
Jak tu nie posłuchać rady doświadczonej kobiety?
Tak też zrobiła Semele.
Poprosiła swego kochanka, aby dotrzymał danego słowa i pokazał się jej w całej okazałości.
Biedna Semele spłonęła od ognia boga gromowładcy.
Była podobno w szóstym miesiącu ciąży.
Uratowano jeszcze z jej łona małe dziecko i oto mamy boga Dionizosa, ale karta nam już tego nie mówi.
Centralny wizerunek pokazuje staruchę mówiącą coś młodej dziewczynie.
Znaczenie centralnego wizerunku:
- Podstęp
- Rady osób, które pragną odwrócenia od istotnych dla nas spraw.
- Groźba nieszczęścia.
- Zachwianie wiary w drugą osobę.
- Walka z rywalką.
- Zemsta nad rywalem, ewentualnie rywalką.
To tyle o centralnym wizerunku karty, ale ta jedna karta to tak naprawdę osiem kart. Tak osiem!!! Opowiedziałam o centralnym wizerunku na karcie. Przechodzimy zatem do następnego. Prawy górny róg mamy w nim cztery pionowe kropki, cóż to za karta?
A no nic innego jak „droga” w kartach geomantycznych.
Co powiemy o tej mini narożnej karcie?
A no „- Droga”
- Wytyczony cel.
- Podjęty kierunek działania.
- Ślepa uliczka.
- Droga bez drogowskazu.
- Rozstaje.
- Wyjazd.
- Decyzja.
- Brak decyzji.
Ale ten sam górny róg ma literę może nam się przydać, tu akurat jest litera Q Może się okazać ,że chce o kim powiedzieć na przykład o osobie, która nie jest pisana w sensie dosłownym przez q, ale w brzmieniu może być słychać tę literę na przykład „kuzyn, kuzynka, kuglarz, Może właśnie wskazać nam ,że kuzynka będzie chciała przyjść z pomocą ,lub to właśnie kuzyn, jest podejrzany o włamanie. Kuglarskie zachowanie dotyczy osoby niedojrzałej. Przypominam wróż, czy wróżka musi mieć intuicje i wyobraźnię.
Ale oto dalszy róg na karcie.
Prawy dolny róg przedstawia on młoda kobietę na łóżku wspartą na łokciu , wygląda na to że podniosła się nieco, bowiem coś ją zaniepokoiło.
Przez okno widać wpadający snop światła.
Symbol mówi objawieniu się Semele boga Zusa, ale już wiemy jak się skończył dla Semele ten związek,
ale zobaczmy co prawy dolny róg ma do powiedzenia , zatem kontynuujmy:
Objawienie Semele
To tak jak w bajce Ignacego Krasickiego „Miłe złego początki, lecz koniec żałosny”
Objawienie się bóstwa w efekcie w swoich dalszych konsekwencjach prowadzi do opłakanych skutków.
O tym rogu powiemy:
- Opłakane skutki wcześniejszej znajomości.
- Konieczność dobrego rozeznania sprawy.
- Nie wszystko złoto co się świeci.
- Sprawa zapowiada się źle.
- Gwałtowna zmiana sytuacji.
Przesuwamy się dalej po wizerunkach karty i oto mamy wiązankę kwiatów, w tejże wiązance
Centuria, satyriusz , soma.
Przyjrzyjmy się kwiatkom
Centuria:
Rośnie pojedynczo, rzadziej w skupiskach, na glebach piaszczystych, ubogich w wapń, na słonecznych brzegach lasów i zarośli, na miedzach, suchych łąkach i przy drogach.
W zdrowiu napar z tego ziela wykorzystuje się przy braku apetytu.
Jeśli za tym ustawiamy te karty na zdrowie to powiemy o konieczności zwrócenia uwagi na brak apetytu,
ale czasem może być odwrotnie to są karty i mogą pragnąć zwrócić uwagę na problem ogólnie związany z apetytem czyli może być to nadmierny apetyt.
A w magii
W magii centuria powie nam o wykazywanym męstwie.
Dobrze tę roślinę jest mieć w domu w ów czas gdy pragniemy wykazać się w jakiejs sprawie męstwem, odwagą.
Kojarzy się one Centaurem Chironem, który wśród wszystkich centaurów była jedyną
Zatem o tym miejscu karty powiemy:
- Wykazanie się mądrością
- Skuteczne leczenie.
- Znajomość zagadnienia.
- Potrzeba wiedzy
Ale mamy jeszcze satyriusza
To afrodyzjak
Powiemy za tym:
- Niepohamowana żądza
- Silne pragnienie.
- Chuć która prowadzi do opłakanych skutków.
I pozostała nam do omówienia soma
Soma jest uważana za króla roślin, a jej sok symbolizuje czystą świadomość stanu oświecenia, a zarazem nieśmiertelność.
Jest ulubionym napojem bogów wedyjskich.
Wg medycyny ajurwedy jest ona również subtelną substancją chemiczną naturalnie wytwarzającą się w organizmie człowieka będącego w głębokiej medytacji.
Soma w formie rośliny ponoć jest niedostępna w naszym wieku niewiedzy.
O tej roślinie powiemy jeszcze : - Boski napój wprowadzający w odlegle boskie światy.
- Głęboka medytacja.
- Wejście w inna rzeczywistość.
Robimy następny krok przesuwając się po karcie w lewą stronę i oto w lewym rogu mamy postać chłopca podpalającego wiązkę słomy.
Ponownie wiąże się karta z ogniem, choć tak naprawdę wszystko tu z sobą się wiąże, ale to trzeba czuć.
Ale zobaczmy co powiemy o lewym dolnym rogu?
To przecież coś co jest krokiem prowadzącym do katastrofy, to krok oczywistego błędu.
Podsumowując:
- Błąd
- Gwałtowne zmiany
- Niestabilna sytuacja
- Zły okres na podejmowanie decyzji
Przesuwamy się po karcie do lewego górnego rogu. Mamy cztery piki :
Interpretacje kart klasycznych wywodzą się z różnych szkół
W tym przypadku znaczenie tej części karty przyjęto następująco: - Osamotnienie
- Brak pomocy od innych osób
- Tracenia sił na próżno
- Ale także wychodzenie z kryzysu.
Myślę ,że jeśli Państwo przyjmą własna interpretacje 4 pik to również będzie dobrze.
I zbliżamy się do ostatniego punktu, czyli do części centralnej nad rysunkiem głównym, to część planetarna mówi o Księżycu. Ci z państwa którzy zajmują się sztuka mantyczną wiedzą, że Księżyc to niepewność. Często mówi- o wpływach kobiet.
- Niejasna sytuacja.
- Nie wiadomo jak postawić następny krok.
- Iluzje
- Opiekuńczość
To tyle w sierpniu w Czarcim Kotle.
Napisany pod wpływem osoby, która prosiła w opiniach o prezentacje kart.

 

ikonka

 

lipiec 2008


W lipcu do Czarciego Kotła "wskakuje": Pies.

 

pies

 

Podobnie jak kogut, kot, kruk, również pies w magii, często pojawiający się w charakterze ducha zajął wiele miejsc na stronach osób, które o tym pisały.
Pies nieraz był towarzyszem magów.
Wierzono, że czarny pies to jedno z wcieleń diabła.
Elian opowiada o pewnej krainie w Etiopi w której mieszkańcy mieli psa za króla.
Przekazy Eliana, zaczerpnięte od dziejopisarzy, geografów, czy starożytnych podróżników, służą autorowi za dowody rozumności, odwagi, sprytu i pracowitości oraz wielu innych zalet i uzdolnień wszelkich gatunków zwierząt: od mrówki czy muchy, po słonia, wielbłąda, lub nosorożca.
Elian cytuje przypadki, gdy zwierzę rozumie mowę ludzką, umie pisać litery, zna arytmetykę, kroki taneczne, powozi końmi i potrafi obronić człowieka przed rabusiem, obronić nawet przed śmiercią.
W sferze uczuć zwierzęta wyraźnie górują nad ludźmi: są lojalne, wierne, dyskretne, okazują wdzięczność za wyświadczone im dobro, ale i mszczą się za doznane krzywdy/
Gebrowie (wyznawcy zoroastryzmu z Iranu) otaczają psa wielką czcią, gdy Gebr umiera, najbliżsi przykładają pysk psa do ust umierającego, by ten przejął jego duszę wraz z ostatnim tchnieniem.
Pies wskazuje im także, czy zmarły jest wśród wybranych.
Przed pochowaniem ciała kładzie się je na ziemi, przyprowadza się psa, który nie znał zmarłego i nęcąc go kawałkiem chleba, wabi się go tak blisko ciała, jak to możliwe. Im bardziej pies się doń zbliży, tym bardziej zmarły jest szczęśliwy.
Jeśli wejdzie on nawet na ciało i wyrwie z ust zmarłego kawałek chleba, który tam został włożony, jest to pewny znak, że zmarły jest w raju Gebrów.
Oddalenie się psa jest znakiem, który każe wątpić o szczęściu duszy zmarłego.
O uznaniu, jakim się cieszył pies u starożytnych Persów, świadczy m.in. fakt, że psa przyprowadzano do umierającego, by jego spojrzenie w psie oczy odstraszało złe zjawy, przeszkadzające w wędrówce w zaświaty.
Zwyczaj ten byt związany z wierzeniem, że psy strzegą drogi prowadzącej ludzi na tamten świat.
Do spełnienia ostatniej posługi wybierano zwierzę, które miało nad oczami wyraźne guzy pokryte sierścią innego koloru, przypominające do złudzenia drugą parę oczu;
stanowiło to źródło owej magicznej siły zdolnej odpędzać złe duchy.
Lykantropia, inaczej wilkołactwo, to wiara w zdolność przekształcania się niektórych ludzi w zwierzęta, zwłaszcza w wilki, występująca w wierzeniach ludowych.
Etymologię tego terminu wywodzi się od Likaona, króla Arkadii, który, zgodnie z "Przemianami" Owidiusza, został przemieniony w drapieżnego wilka.
Była to kara bogów za to, że ośmielił się podać ludzkie mięso (należące do jego własnego syna) władcy Olimpu, Zeusowi.
Mianem tym w psychiatrii określa się chorobę psychiczną polegającą na przekonaniu chorego, że zmienił się w zwierzę.
Chory na likantropię naśladuje wydawane przez wyobrażone zwierzę dźwięki, lub odgłosy, a także jego wygląd bądź zachowanie.
likantropia w ścisłym znaczeniu słowa odnosi się do przemiany w wilka, jednak bywa używany w sensie ogólnym, do określania przemiany w jakiekolwiek zwierzę.
Zachowały się ciekawe inskrypcje asyryjskie z okresu panowania króla Sanheriba (ok. 7000 lat p.n.e.). Jeden z napisów porównuje wychowanie syna królewskiego do wychowania młodego psa.
W innym miejscu znajduje się opis znieważenia wziętego do niewoli króla arabskiego Uniti przez nałożenie mu psiej obroży na szyję.
O psie można pisać wiele.
Święty Franciszek z Asyżu, zgadzał się z chrześcijańskim poglądem, że nieśmiertelną duszę ma jedynie człowiek,
jednak nazywał zwierzęta młodszymi braćmi i siostrami;
przyznawał im też pewien stopień świadomości, wygłaszając do nich kazania. Znana legenda mówi o dobroczynnym wpływie słów św. Franciszka na wilka, będącego postrachem miasteczka Gubbio i "nawróceniu się zwierzęcia".
Święty roztoczył swoją przyjaźń na cały świat przyrody, czemu dał wyraz w Pochwałach stworzenia i Hymnie do słońca. Ale wracam do psa. Spośród widmowych zwierząt najczęściej widywane są czarne psy.
W zjawiskach o duchach traktowane są jako odrębny temat.
Na temat czarnych psów jest wiele relacji.
Oto jena z nich.
Na wyspie Man (a oto przy okazji dziwny jej symbol zwany triskelionem mówiącym "gdziekolwiek mnie rzucisz, będę stał").

symbol

No właśnie na tejże wyspie wg legendy w podziemnych korytarzach w pobliżu pomieszczeń dla wartowników, ukazuje się widmo psa.
Z uwagi na często pojawiające się widmo, stało się to nieomal codziennością dla pracujących wartowników.
Pewnego razu jeden z nich ,wszedł kiedyś sam do pokoju przeznaczonego dla wartowników,
wybiegł jednak z niego gwałtownie z wielkim przerażeniem
, usłyszał bowiem wycie psa, dochodzące z zamurowanego pasażu, gdzie poprzednio znajdowała się izba wartowników.
Zmarł szybko, bowiem podanie głosi, że spotkanie się z tym zwierzęciem zapowiada rychłą śmierć.
Tak się też stało.
To krótka informacja zaczerpnięta z Księgi Duchów.
Wycie psa szczególnie w nocy często kojarzone jest jako zapowiedź śmierci dla kogoś bliskiego, kto owe wycie usłyszy.
Psia tematyka towarzyszy nam na co dzień, nawet często nie zdajemy sobie z tego sprawy, że przywołujemy w codziennej rozmowie psa:
- Łże jak pies
- Obszczekuje jak pies
- Zda się jak psu na budę
- Kłamie jak pies
- Pogoda pod zdechłym psem
- Wieszać na kimś psy
- Schodzić na psy
- Psi płacz nie idzie do nieba
- Pies na pieniądze
- Psie figle
- Kto chce psa uderzyć ten kij zawsze znajdzie
Nie chcę, aby Państwo uważali, że tu same czarcie sprawy, zatem „Na psa urok” tak mówiono w ów czas kiedy słowa miały zaszkodzić zrzucano je na biednego psa.
A oto jedno zdanie na wesoło:
Blondynka w poczekalni u weterynarza uspokaja swojego psa:
- Argos, nie szczekaj tak.
Zobacz, tam siedzi kotek i nie szczeka!!!

 

ikonka

 

czerwiec 2008


W czerwcu do Czarciego Kotła "wskakuje": Kogut.

 

kogut

 

Kogut jak kogut, czemu tu się dziwić, a może jednak przyjrzyjmy się co o nim wiedzą i piszą inni.
No właśnie toż przecież to Czarci Kocioł, kogut zaś wg wierzeń posiada w sobie siłę odpędzania mocy piekielnych? Jak to robi?
O, no wystarczy, że zapieje. Ma to już od Sił Wyższych.
Demon którego nazywa się lwem piekieł wystarczy, że o brzasku usłyszy pianie koguta czmycha natychmiast, widać z tego koguci głos wprawia złego w przerażenie (tak przynajmniej utrzymuje Delancre).
Kilka słów o samym Delancre Delancre, demonograf z XVI wieku, w swym "traktacie o niestałości demonów" opowiada, że Apulejusz pisarz rzymski i filozof ( rok około 125 n.e.) który był oskarżony o uprawianie czarów mógł dowolnie zmieniać się w konia, osła, lub ptaka.
Obdarzono go całą wiedzą lubieżnej Pamfili. Mówiono, że ciało swe mógł bez szkody przebijać mieczem. Mógł się stawać niewidzialnym. Miał demona, który trzymał świecę, gdy ten pracował przy biurku.
Podobno na sabatach czarownic wszystko znika gdy tylko zapieje kogut. Wiele przytacza się faktów właśnie z takich sabatów, które kończy pierwsze pianie kura.
Tak właśnie kura, jako, że kogut to męska kura. Mówi się nawet, że zapianie kura zmusza demony do wypuszczenia tego co niosą. Dziwny ten zegar natury ma w sobie tę niezwykłą moc...
Aby kogut nie piał podczas takich nocnych zebrań czarownic, zostały one pouczone przez diabła co mają zrobić, aby te ranne pianie podobne w skutkach do dzwonów odsuwających złe moce nie miały dla nich takich nie pożądanych skutków.
Otóż należy takiemu kogutowi natrzeć głowę oliwą z oliwek i założyć. obroże na szyję z winorośli.
Z kogutem wiąże się wiele przesądów, u Galów był symbolem czujności i odwagi.
Z pomocą koguta przepowiadano przyszłość.
Twierdzono też, że w jego żołądku tworzy się kamień zwany od greckiej nazwy alektoryjnym .
Starożytni owemu kamieniowi przypisywali dodawanie odwagi i siły, jemu to właśnie swoja moc miał zawdzięczać Milon z Krotony.
O nim jedno zdanie.
Antyczny mistrz Milon z Krotonu jako sztangi używał byka. Został wielokrotnym zwycięzcą w boksie i zapasach. On, jak i inni tryumfatorzy zyskiwali wiekopomną sławę i często bardziej wymierne zaszczyty. Największy bohater pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich w Atenach przyjął w nagrodę jedynie konia... z wozem.
Jeszcze jedno
Przyszywana siostra Marii Medycejskiej zajmująca się czarami jadła podobno kogucie grzebienie i nerki baranów, które to bardzo pomagać mają w skuteczności czarów.
W żydowskie święto pojednania, które zgodnie z Biblią hebrajską jest sobotą sobót, dzień pokuty, kiedy Świątynia była rytualnie oczyszczana w obrzędzie przebłagania "za nieczystości Izraelitów i za ich przestępstwa według wszystkich ich grzechów" właśnie w Jom Kipur ofiarami przebłagalnymi za arcykapłana i jego dom był byk, a za lud – kozioł, a niektórzy Izraelici przenosili swoje grzechy na białego koguta, którego po uduszeniu pieczono, zaś wnętrzności kładziono na dachu domu.
Kogut był także ofiarowany św. Krzysztofowi co miało pomóc w odzyskaniu zdrowia.
Wierzono także, iż koguty znoszą jaja, z których rodzą się węże i bazyliszki.
Historię z kogucim jajem odnotowano w 1474 roku w kronice Bazylei, tam bowiem kogut został o taką zbrodnie oskarżony i skazany na śmierć.
Właściciel spalił go na oczach tłumu wraz jego przeklętym kogucim jajem.
O kogucie można jeszcze bardzo dużo, ale wiem, że Państwo to znają choćby chiński horoskop, czy biblijny przekaz o wyparciu się Jezusa prze Piotra, ale to przecież tylko niewielkie fragmenty.
Kogut jest znacznie potężniejszy.
Ale żeby nie było tak tylko o samych czarach krótka anegdota o kogucie:
Calvin Coolidge, trzydziesty prezydent USA, zwiedzał kiedyś wraz z żoną fermę drobiu.
W pewnym momencie pani prezydentowa pyta:
- Czy to dobrze, że na 25 kur przypada tylko jeden kogut?
- Ależ proszę pani - odparł pracownik fermy - to jest najwłaściwsza proporcja. Wszyscy są szczęśliwi.
- O, ten kogut potrafi 25 razy z rzędu... - zamyśliła się pani Coolidge. - Czy byłby pan łaskaw powtórzyć to panu prezydentowi?
Kiedy wiadomość dotarła do prezydenta, ten odrzekł:
- To ciekawe, ale proszę pana, czy ten kogut zawsze z tą samą kurą?
- Ależ skądże, za każdym razem z inną.
- Czy byłby pan łaskaw powtórzyć to pani Coolidge...

Pożegnam moich Miłych Czytelników do następnego koguciego piania, mam nadzieję, że znajdę w jakowymś grimorium coś ciekawego.

diablik